Niemcy: Brakuje leków w aptekach. Także tych bez zamienników

Oprac.: Wiktor Kazanecki
"Unikajcie niepotrzebnego gromadzenia leków, aby nie narażać na niebezpieczeństwo innych pacjentów, którzy pilnie ich potrzebują" - apelują media do Niemców. W tamtejszych aptekach brakuje wielu leków, w tym syropów przeciwgorączkowych dla dzieci oraz niektórych środków przeciwbólowych. Zdaniem znawców rynku powodem jest zmniejszenie skali produkcji w czasie, gdy na świecie szalał koronawirus.

Problem tzw. wąskich gardeł w dostawach leków zgłaszają apteki i firmy ubezpieczeniowe - informuje portal RTL News. Dotyczy to również popularnych specyfików, takich jak ibuprofen. Jeszcze we wrześniu wiceszef stowarzyszenia funduszy ubezpieczeniowych Hans-Peter Hubmann alarmował, że "problem dotyczy w sumie prawie 250 leków".
Obecnie lista ta wydłużyła się do ponad 300 pozycji, a tendencja jest rosnąca. - Dla porównania, pięć lat temu problem dotyczył o połowę mniejszej liczby produktów, obejmując popularne leki na nadciśnienie czy cukrzycę. Także przeciwbólowy ibuprofen bywał chwilami niedostępny - wyjaśnia Hubmann.
Jak dodaje, "najniebezpieczniejsza sytuacja zachodzi wtedy, gdy brakuje leku, dla którego nie ma zamiennika". W kwietniu i maju zabrakło tamoksyfenu, leku stosowanego w leczeniu raka piersi - alarmuje.
Dlaczego w Niemczech nie ma leków? To nie tylko kwestia zmniejszonej produkcji
Powodem powracającego problemu jest zmniejszenie produkcji w Europie. Na przykład syropy przeciwgorączkowe praktycznie nie są już produkowane na naszym kontynencie, głównie ze względu na koszty. Kolejnym problemem są zakłócone łańcuchy dostaw - składniki aktywne leków są obecnie wytwarzane głównie na Dalekim Wschodzie, zwłaszcza w Chinach i Indiach.
"Wiele fabryk zostało tam zamkniętych z powodu pandemii, pojawiły się utrudnienia w transporcie morskim, w rezultacie półki niemieckich aptek opustoszały" - wyjaśnia RTL News.
- Dlatego produkcja substancji czynnych musi ponownie być prowadzona w Europie. Politycy powinni pilnie stworzyć ku temu warunki. Jednak nie stanie się to z dnia na dzień, stworzenie struktur zajmuje co najmniej 5-10 lat - podkreśla Hubmann.
Apel do Niemców: Nie gromadźcie zbyt dużo leków
Leki, które są obecnie szczególnie trudno dostępne, to antybiotyki (np. fenoksymetylopenicylina stosowana w leczeniu infekcji bakteryjnych, sulfametoksazol do leczenia zapalenia płuc), ponadto leki na astmę i przeciwkaszlowe, leki stosowane przy zawale mięśnia sercowego, zatorowości płucnej i udarze mózgu.
Brakuje też leków przeciwbólowych (ibuprofen, paracetamol) oraz substancji czynnych stosowanych do zwalczania reakcji skórnych (np. hydrokortyzon), a także leków na choroby wątroby i cukrzycę.
"Należy unikać niepotrzebnego gromadzenia leków, aby nie narażać na niebezpieczeństwo innych pacjentów, którzy pilnie ich potrzebują. Niemniej, wskazana jest dobrze zaopatrzona apteczka" - podsumowuje RTL News.