Reklama

Reklama

Nielegalni migranci próbowali wedrzeć się do hiszpańskiej enklawy. Wielu zabitych

Co najmniej 31 osób zginęło podczas próby wtargnięcia przez nielegalnych imigrantów do Melilli, hiszpańskiej enklawy sąsiadującej z Marokiem - podają hiszpańskie media. Madrycki dziennik "La Razon", powołuje się na źródła w placówkach marokańskiej służby zdrowia w prowincji Nador.

Gazeta przypomina, że rząd Maroka informuje jedynie o 18 ofiarach śmiertelnych piątkowego szturmu, twierdząc, że zabici to członkowie grupy około 1500 forsujących granicę obywateli państw Afryki subsaharyjskiej. Zaprzeczono jakoby wśród ofiar byli funkcjonariusze marokańskich sił bezpieczeństwa.

Wyższą niż rząd liczbę ofiar podają marokańskie i hiszpańskie organizacje praw człowieka. Twierdzą, że potwierdzono dotychczas 27-29 zgonów.

Próba wtargnięcia do Melilli. Ofiary miały spaść ze zbocza

Tymczasem z opublikowanego w internecie przez Marokańskie Stowarzyszenie Praw Człowieka (AMDH) filmu wynika, że zabitych podczas próby wtargnięcia do Melilli może być nawet ponad 50 osób. Na nagraniu widać dziesiątki ciał afrykańskich imigrantów złożone w jednym miejscu i otoczone przez marokańską policję.

Reklama

Zobacz też: "Tajne mogiły". Białoruś przekonuje Irak, że w Polsce mordowano migrantów

Według hiszpańskich mediów podczas próby wdarcia się do Melilli imigranci używali pałek, noży, a także polewali policjantów kwasem. Część ofiar, jak twierdzi m.in. dziennik “El Pais", miała spaść z jednego ze zboczy w pobliżu ogrodzenia granicznego z Melillą.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy