"Nie będzie ze mną zadzierał". Trump przed rozmową z Putinem
- Jestem prezydentem i Putin nie będzie ze mną zadzierał - oznajmił Donald Trump przed spotkaniem z rosyjskim przywódcą. Zapowiedział również, co zrobi po spotkaniu jeden na jeden, które odbędzie się na Alasce. Do Anchorage przybył już szef MSZ Rosji Sergiej Ławrow.

- Dowiemy się, na czym wszyscy stoimy. Już w ciągu pierwszych dwóch, trzech, czterech lub pięciu minut będę wiedział, czy spotkanie będzie udane, czy nie - powiedział Donald Trump w Białym Domu w czwartek, cytowany przez CNN.
- Gdybym nie był prezydentem, według mnie, (Putin - red.) przejąłby całą Ukrainę. Ale jestem prezydentem i nie będzie ze mną zadzierał - stwierdził Trump. Zadeklarował jasno, co zrobi po szczycie.
- Jeśli spotkanie okaże się nieudane, zakończy się bardzo szybko. Jeśli natomiast będzie udane, w niedalekiej przyszłości osiągniemy pokój - stwierdził.
Trump-Putin. Prezydent USA: Myślę, że chce to załatwić
Amerykański prezydent w podobnym tonie wypowiedział się na antenie Fox News. - Myślę, że już to wiemy. Przybywa na Alaskę, do USA. (...) Myślę, że chce to załatwić - powiedział Trump, odnosząc się do odczytania intencji Putina w ciągu pierwszych minut spotkania.
- On zawrze umowę - stwierdził Trump.
Donald Trump: Spojrzę Putinowi w oczy
- Będę wiedział bardzo szybko. Zaczniemy spotkanie. Zobaczę go. Spojrzę mu w oczy, ale inaczej niż Bush - powiedział Trump w Fox News. Były prezydent USA George W. Bush podczas spotkania z Putinem powiedział, że spojrzał w jego oczy, zobaczył jego duszę i zaufał mu.
- Putin wie, że nie miał wcześniej do czynienia z nikim tak twardym jak ja - podkreślił Trump. Jak dodał, jeśli spotkanie będzie dobre, zadzwoni do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i europejskich liderów. - Jeśli będzie złe, nie dzwonię do nikogo - dodał.
Trump-Putin. Szczyt w Anchorage
Po spotkaniu odbędzie się konferencja prasowa. Trump przyznał, że nie rozmawiano o tym, czy będzie to wspólna konferencja. Opowiedział się jednak za tym, by najpierw przywódcy wystąpili wspólnie, a następnie oddzielnie. - Jeśli spotkanie pójdzie źle, też będę miał konferencję prasową - powiadomił.
Jak podają zagraniczne media, szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow przyleciał do Anchorage w swetrze z napisem "CCCP", który w polskim tłumaczeniu oznacza "ZSRR" - Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.
Ławrow wysiadł z samochodu i udał się do hotelu, w którym będzie przebywał podczas wizyty. W rozmowie z dziennikarzem rosyjski minister zaznaczył, że był już wcześniej z wizytą na Alasce.
Spotkanie Trump-Putin. Podano składy delegacji
Wcześniej strona rosyjska podała, że w składzie delegacji rosyjskiej oprócz Ławrowa znajdą się ministrowie obrony i finansów: Andriej Biełousow i Anton Siłuanow, a także doradcy Putina: Kiriłł Dmitrijew i Jurij Uszakow.
W składzie delegacji Stanów Zjednoczonych znajdą się sekretarz stanu Marco Rubio, ministrowie handlu i skarbu, Howard Lutnick i Scott Bessent, a także dyrektor CIA John Ratcliffe - poinformował Biały Dom.












