Reklama

Reklama

"Najbardziej poszukiwana Polka" aresztowana

Hiszpańskie służby ponownie zatrzymały Joannę S. i jej syna Mikaela. Poszukiwani ukrywali się w luksusowym apartamencie na południu kraju. Kobieta, która była nazywana "najbardziej poszukiwaną Polką" na świecie, jest podejrzana o kierowanie piramidą finansową, w ramach której oferowała inwestycje w dzieła sztuki. Ofiary nielegalnego procederu mogły stracić nawet 1 mld zł.

Wśród poszkodowanych przez Joannę S. mają być m.in. aktorka Grażyna Wolszczak oraz szef NIK Marian Banaś. 

Kobietę po raz pierwszy zatrzymano w Hiszpanii w październiku 2021 r. Wtedy nie zastosowano wobec niej aresztu, a sąd zdecydował tylko o obowiązku meldowania zmiany miejsca zamieszkania i przekazaniu numeru telefonu.

To pozwoliło kobiecie uciec. Kilka dni temu hiszpańskie służby schwytały ją jednak ponownie. 

- Potwierdzam, kilka dni temu doszło do zatrzymania Joanny S. i jej syna Mikaela S. Informację potwierdził mi rzecznik prasowy sądu w Madrycie - powiedział dziennikarzom "Raportu" Polsat News Wojciech Koszczyński z Agencji Detektywistycznej Invest Protect. 

Reklama

To właśnie detektyw przekazał służbom informacje na temat możliwego miejsca pobytu poszukiwanych. 

"Przebywali w luksusowym apartamencie"

- Prowadziliśmy śledztwo dotyczące zaginionych pieniędzy. Mieliśmy swoich informatorów, wiedzieliśmy, gdzie oni mogą przybywać. W chwili, gdy pojawiła się ta niesamowita informacja od prokuratora, że oni uciekli, podjęliśmy czynności, by potwierdzić, czy są oni już nie do ustalenia, czy jednak można ich namierzyć. Nasze działania potwierdziły, gdzie przebywają - tłumaczył. 

Koszczyński dodał, że Joanna i Mikael S. "przebywali w luksusowym apartamencie w rejonie Ayamonte, mieli wspaniałą panoramę na ocean". - Mieli pełen dostęp do internetu, telefonów, komputerów, więc mogli na bieżąco śledzić, co mówi na ich temat prokuratura, media, mogli np. zamienić gotówkę na cyberwaluty - zaznaczył. 



Jak przekazał, tym razem hiszpański sąd zastosował areszt tymczasowy. Zatrzymanym przysługuje jednak prawo do odwołania się od tej decyzji.

Joanna S. i Mikael S. podejrzani są o prowadzenie bez stosownego zezwolenia działalności bankowej, doprowadzenie klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 300 mln zł, a także tzw. pranie pieniędzy na ponad 24 mln zł i 5 mln euro. Przy takich zarzutach grozi im do 15 lat więzienia oraz do 10 mln zł grzywny. Aktualnie oboje zatrzymani oczekują w hiszpańskim areszcie na ekstradycję do Polski. 

Czytaj więcej na Polsatnews.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL