Reklama

Reklama

Kazachstan: Kolejne eksplozje w Ałmatach. Dwa tysiące aresztowanych

Strzały z broni palnej i odgłosy eksplozji znów rozległy się w centrum Ałmatów - poinformowała w czwartkowe popołudnie agencja Reuters, powołując się na świadków. Informacje tę potwierdziła rosyjska agencja TASS, uściślając, że w zamieszkach są kolejni ranni.

Wcześniej TASS informował, że na ulicach największego miasta Kazachstanu grasują uzbrojeni ludzie, który rabują i niszczą sklepy. Służby bezpieczeństwa próbują ich przegonić na centralny plac miasta.

"W Ałmatach trwa grabież. Uzbrojeni ludzie otwierają i okradają sklepy, rozbijają ich witryny. Teraz inicjatorzy zamieszek są wciągani na główny plac, ale większe siły bezpieczeństwa w centrum nie są jeszcze widoczne. Wielu mieszkańców miasta po prostu boi się. Są przygnębieni" - przekazała rosyjska agencja.

Loty do Kazachstanu. Linie lotnicze zawieszają połączenia

Z kolei w stolicy kraju - Nur-Sułtanie - znów nie działa internet. Sieć została wyłączona w czwartek rano; około południa na krótko wznowiła działalność, a po południu znów przestała działać.

Reklama

Służby bezpieczeństwa usunęły protestujących z międzynarodowego lotniska Aktobe, dzięki czemu wznowiło ono działalność. Mimo to rosyjskie linie lotnicze Aeroflot na dwa tygodnie wstrzymały sprzedać biletów do Kazachstanu. Wcześniej podobną decyzję podjęła niemiecka Lufhansa, zawieszając loty do tego kraju.

Policja kazachska aresztowała ok. 2 tys. osób podczas zamieszek w Ałmatach - poinformowało tamtejsze ministerstwo spraw wewnętrznych. Niepokoje społeczne w tym kraju trwają od 2 stycznia, a wywołały je m.in. wzrosty cen paliw i gazu.

Unia Europejska apeluje o poszanowanie prawa do protestu

Wydarzenia z Kazachstanu spotkały się z reakcją Unii Europejskiej, która deklaruje, że "uważnie śledzi rozwój wydarzeń". 

- Wzywamy wszystkich zainteresowanych do odpowiedzialnego i powściągliwego działania oraz powstrzymania się od działań, które mogą prowadzić do dalszej eskalacji przemocy. Uznając prawo do pokojowych demonstracji, Unia Europejska oczekuje, że ich uczestnicy nie będą stosowali przemocy i nie będą do niej podżegać. Unia Europejska wzywa również władze do poszanowania podstawowego prawa do pokojowego protestu i proporcjonalności w użyciu siły w obronie uzasadnionych interesów bezpieczeństwa oraz do przestrzegania międzynarodowych zobowiązań - oświadczyła rzeczniczka Komisji Europejskiej ds. zagranicznych Nabila Massrali.

Jak dodała, Kazachstan jest "ważnym partnerem Unii Europejskiej". - W ramach rozszerzonej umowy o partnerstwie i współpracy między Unią Europejską a Kazachstanem liczymy na to, że Kazachstan dotrzyma swoich zobowiązań, w tym wolności prasy i dostępu do informacji online i offline. Unia Europejska zachęca do pokojowego rozwiązania sytuacji poprzez otwarty dialog ze wszystkimi zainteresowanymi stronami i poszanowanie podstawowych praw obywateli - stwierdziła Massrali.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL