Reklama

Reklama

Brazylia: Policjanci wzięli odwet za śmierć kolegi? Ośmiu zabitych, mieszkańcy mówią o rzezi

Brazylijscy policjanci zabili ośmiu domniemanych członków gangu narkotykowego w faweli miasta São Gonçalo. Początkowo media informowały, że mężczyźni mieli zginąć na skutek wymiany ognia podczas operacji służb. Mieszkańcy faweli informują jednak, że domniemani przestępcy zostali "wyciągnięci ze swoich domów", torturowani i brutalnie zamordowani. Miał być to odwet za śmierć jednego z funkcjonariuszy.

Z pierwszych informacji stacji Globo TV wynikało, że z niedzieli na poniedziałek domniemani przestępcy mieli otworzyć ogień do policji podczas prowadzonej operacji na terenie faweli. Fakt, że doszło do wymiany ognia potwierdził rzecznik sił policyjnych Ivan Blaz.

Odmienny rozwój wypadków przedstawili w rozmowie z mediami mieszkańcy faweli, według których policjanci chcieli wziąć odwet za śmierć swojego 38-letniego kolegi ze służby, zabitego podczas zasadzki gangu narkotykowego. Funkcjonariusze mieli łapać "przypadkowe osoby na ulicy" i torturować je.

Zobacz też: Jest oskarżany o torturowanie ludzi. Został szefem Interpolu

Matka jednego z zabitych, 17-letniego Kauy Mirandy, zeznała, że jej synowi odcięto palec. Z kolei żona 28-letniego Jhonata Sodré skazywanego w przeszłości za handel narkotykami, powiedziała mediom, że jej mąż został wyciągnięty z domu przez funkcjonariuszy i kilkukrotnie raniony nożem. Następnie policjanci mieli rozczłonkować ciało mężczyzny. Globo cytuje też siostrę 52-letniego Élio Da Silvy, która poinformowała, że jej bratu odcięto głowę.

Reklama

Prokuratura zajmuje się sprawą

Ciała wszystkich mężczyzn zostały znalezione w poniedziałek rano - miały być ułożone jedno na drugim.

O GLOBO - portal zależny od grupy Globo - dotarł do wyników sekcji zwłok zamordowanych. Nie ma w nim wzmianki o okaleczeniach, są natomiast informacje o widocznych śladach po postrzałach w klatki piersiowe i głowy.

W związku z doniesieniami mediów sprawą zajął się Wydział Zabójstw Policji dla Niterói, São Gonçalo i Itaboraí. Śledczy poprosili o nazwiska osób biorących udział w akcji, a także zdanie broni służbowej do badań kryminalistycznych. Postępowanie w sprawie wszczęła również prokuratura.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy