Wyciekła tajna rozmowa. "Nie powinniśmy zostawiać ich samych z tymi ludźmi"
Stany Zjednoczone mogą zdradzić i Ukrainę, i Europę - mówił Emmanuel Macron na nagraniu, które opisuje "Spiegel". Friedrich Merz radził z kolei Wołodymyrowi Zełenskiemu, by "zachował szczególną ostrożność". - Nie powinniśmy zostawiać Ukrainy i Wołodymyra samych z tymi ludźmi - stwierdził prezydent Finlandii Alexander Stubb. Według niemieckiego tygodnika europejscy przywódcy rozmawiali o amerykańskich negocjatorach: Stevie Witkoffie oraz Jaredzie Kushnerze.

W skrócie
- Europejscy przywódcy wyrażają głębokie obawy co do rzetelności Stanów Zjednoczonych podczas negocjacji pokojowych dotyczących Ukrainy - wynika z nagrań tajnej rozmowy.
- Macron i Merz ostrzegają Wołodymyra Zełenskiego przed możliwą zdradą ze strony USA w kontekście ustępstw terytorialnych na rzecz Rosji.
- Amerykańscy negocjatorzy, Steve Witkoff i Jared Kushner, spotkali się z Władimirem Putinem w Moskwie. Rozmowy trwały pięć godzin.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Emmanuel Macron obawia się, że Stany Zjednoczone mogą zdradzić Ukrainę podczas rozmów pokojowych z Rosją - podał niemiecki tygodnik "Spiegel", który dotarł do nagrań z tajnej konferencji prezydenta Francji z przywódcami Niemiec, Finlandii i Ukrainy oraz sekretarzem generalnym NATO.
W tekście napisano, że prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Friedrich Merz żywią głęboką nieufność do USA, jeśli chodzi o negocjacje pokojowe z Ukrainą i Rosją.
Macron i Merz ostrzegają Zełenskiego. "Zdradzą Ukrainę"
Z nagrań rozmowy telefonicznej wynika, że Macron i Merz użyli "ostrego języka" podczas rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i kilkoma innymi czołowymi europejskimi politykami. Ostrzegali, że USA mogą zdradzić i Ukrainę, i Europę.
- Istnieje możliwość, że USA zdradzą Ukrainę w sprawie terytorium, nie określając jasno gwarancji bezpieczeństwa - mówił na nagraniu Macron. Prezydent Francji dodał, że Zełenskiemu grozi "wielkie niebezpieczeństwo".
"Spiegel" zauważył, że żądanie Rosji dotyczące ustępstw terytorialnych jest jednym z najbardziej wrażliwych punktów negocjacji.
Podczas rozmowy Merz zalecał z kolei Zełenskiemu, aby w nadchodzących dniach "zachował szczególną ostrożność".
- Oni grają z wami i z nami jednocześnie - mówił kanclerz Niemiec, mając na myśli prawdopodobnie dwóch amerykańskich negocjatorów: wysłannika Donalda Trumpa, magnata rynku nieruchomość Steve'a Witkoffa oraz doradcę prezydenta USA i jego zięcia Jareda Kushnera.
Według niemieckiego tygodnika jest to przejaw "głębokiej nieufności Europejczyków do dwóch powierników Trumpa".
"Nie powinniśmy zostawiać ich samych". Prezydent Finlandii wprost
"Spiegel" napisał, że zastrzeżenia co do dwóch przedstawicieli prezydenta USA miał także prezydent Finlandii Alexander Stubb, który jest jednym z niewielu Europejczyków utrzymujących dobre stosunki z Trumpem.
- Nie powinniśmy zostawiać Ukrainy i Wołodymyra samych z tymi ludźmi - dodał na nagraniu Stubb.
Z rozmowy wynika także, że pogląd ten podziela sekretarz generalny NATO Mark Rutte. - Zgadzam się z Alexandrem, że musimy chronić Wołodymyra - zauważył Rutte.
Spotkanie Amerykanów z Rosjanami. Wielogodzinne spotkanie w Moskwie
Według tygodnika "Spiegel" konferencja telefoniczna z której pochodzi nagranie odbyła się w poniedziałek.
Dzień później, we wtorek, Witkoff i Kushner przeprowadzili pięciogodzinne rozmowy w Moskwie z Władimirem Putinem i jego dwoma doradcami Jurijem Uszakowem oraz Kiriłem Dmitriewem.
Według niektórych doniesień po tym spotkaniu amerykańscy wysłannicy mieli udać się do Brukseli na rzekome spotkanie z Zełenskim. Spotkanie to jednak odwołano. Strona ukraińska przekazała jednak, że po naradach w stolicy Rosji Witkoff skontaktował się z szefem ukraińskiej delegacji.
Z relacji wynika, że rozmowy w Moskwie nie przyniosły żadnych konkretnych rezultatów. Wcześniej Zełenski informował, że ukraińskim i amerykańskim delegacjom udało się uzgodnić projekt planu pokojowego, liczący 20 punktów. To właśnie z tymi propozycjami Amerykanie mieli polecieć do Moskwy.
Według portalu Politico Stany Zjednoczone nie będą w stanie powstrzymać wojny Rosji z Ukrainą, dopóki w administracji Trumpa będzie panował chaos. W czwartek w USA ma odbyć się kolejne spotkanie przedstawicieli Kijowa i Waszyngtonu.
Źródło: "Spiegel", Unian













