Bałkański kocioł wrze. Przyjaciel Putina chce secesji
- My, nie-Serbowie, jesteśmy w tej części kraju obywatelami piątej kategorii i dlatego potrzebujemy pomocy - zauważył jeden z obywateli Bośni i Hercegowiny. Kraj jest na krawędzi rozpadu z powodu działań autonomicznej Republiki Serbskiej. Dziennik "Osłobedzenie" nagłośnił sprawę odbierania ziem repatriantom. Władze centralne pozostają głuche na kolejne działania reżimu Milorada Dodika. Ten nie ukrywa, że jego celem jest przyłączenie się do niepodległej Serbii.

"Osoby powracające stają przed ogromnym problemem konfiskaty majątku prywatnego, który władze Republiki Serbskiej rejestrują jako swoją własność. Ogromne powierzchnie prywatne zostały przywłaszczone, a żadna instytucja centralna Bośni i Hercegowiny nie chroniła właścicieli, mimo że pozbawiano ich praw człowieka i własności w najbardziej brutalny sposób" - zauważyło "Oslobodzienie".
Dziennik przywołał historię Salima Mustaficia, który kupił ziemię pod budowę domu w latach 80. XX wieku. - Niedawno poszedłem do urzędu, gdzie poinformowano mnie, że moja działka została przywłaszczona. Prawnik powiedział, że wszystko będzie ogrodzone, zalesione i stanie się głównym terenem łowieckim Republiki Serbskiej - opowiedział mężczyzna, dodając, że "będzie walczył o swój grunt".
Bałkany. Dramatyczny apel: Potrzebujemy pomocy
Bośniacki obywatel wezwał w rozmowie z dziennikiem ministerstwo praw człowieka i uchodźców oraz ministerstwo ds. przesiedleńców BiH do udzielenia pomocy prawnej tysiącom osób podzielających jego los. - My, nie-Serbowie, jesteśmy w tej części kraju obywatelami piątej kategorii i dlatego potrzebujemy pomocy - zauważył Mustafić.
Rozmówcy "Oslobodzienia" zwrócili uwagę na bierność instytucji centralnych kraju i konieczność samodzielnej walki prawnej z instytucjami Republiki Serbskiej.
"Ci ludzie wierzą, że to wszystko robi się po to, żeby Republika Serbska mogła ubiegać się o niepodległość. Intencje są jasne od dawna, jednak niejasne są relacje pomiędzy instytucjami Bośni i Hercegowiny a wspólnotą międzynarodową, która ze spokojem obserwuje rażące łamanie praw człowieka i instytucjonalne konfiskaty mienia" - podkreślił dziennik.
Bośnia i Hercegowina. Dodik ma plan na secesję
Milorad Dodik, prezydent Republiki Serbskiej, wielokrotnie podważał integralność i sens istnienia kraju, który reprezentuje. Na początku lutego 2023 roku przyznał w rozmowie z kremlowską telewizją Russia Today, że "chce, aby Republika Serbska stała się niepodległym krajem".
Bośnia i Hercegowina formalnie powstała w 1992 roku, a obecny kształt zyskała na bazie układu z Dayton trzy lata później. Porozumienie kończyło wojnę bośniacko-chorwacką. Kraj jest niejednorodny. W większości (nieco ponad 50 proc.) zamieszkują go Boszniacy. Serbowie stanowią ponad 30 proc. populacji BIH, a Chorwaci powyżej 15 proc.
----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!