Reklama

Amsterdam nakłada kaganiec na gości. Bez wieczorów kawalerskich i marihuany

Burmistrz i rajcy Amsterdamu, konstytucyjnej stolicy Holandii, przychylili się do wniosków wściekłych mieszkańców, którzy mają dość swobodnego zachowania przybywających do ich miasta z całego świata turystów. Magistrat planuje ukrócić wieczory kawalerskie i organizowane dla przyjezdnych spacery po pubach, a także wymusić wcześniejsze zamykanie lokali. Restrykcje czekają dzielnicę czerwonych latarni, która przyciąga klientelę do miejsc oferujących usługi seksualne.

Miejscy politycy z Amsterdamu chcą wprowadzić drastyczne środki, które mają przywrócić miasto mieszkańcom. Rajcy i burmistrz tłumaczą, że działania są skutkiem apeli amsterdamczyków.

- Jeśli kochamy miasto, musimy działać już teraz. W ostatnich latach zrobiono bardzo dużo, ale w najbliższych latach musimy zrobić jeszcze więcej - powiedział radny Sofyan Mbarki, odpowiedzialny za sprawy gospodarcze i polityki w centrum miasta.

- W ostatnich miesiącach rozmawiałem z wieloma różnymi stronami: mieszkańcami, przedsiębiorcami, ekspertami i grupami interesu. Te rozmowy jasno pokazały, że wszystkim zależy na mieście i że potrzebna jest interwencja, by walczyć z uciążliwym tłumem - powiedział polityk cytowany przez portal nltimes.nl.

Reklama

Koniec wieczorów kawalerskich i zwiedzania pubów

Burmistrz i radni Amsterdamu chcą wprowadzenia nowych rozwiązań, które sprawią, że miasto - dzięki ograniczeniu agresywnej turystyki i ograniczeniu uciążliwości - znowu będzie tętnić życiem - pisze portal.

Na początku nadchodzącego roku ma się rozpocząć w mieście aktywna kampania marketingowa, mająca na celu zniechęcenie zagranicznych gości, którzy przyjeżdżają do Amsterdamu, by się wyszaleć.

Gigantyczna chmura dymu z marihuany. Odurzoną ludność ewakuowano

Wśród zapowiadanych środków jest między innymi walka z uciążliwymi wieczorami kawalerskimi oraz spacerami po pubach organizowanymi dla przyjezdnych. 

Miejscy politycy chcą ograniczenia rejsów po rzece. Chcą także wymusić wczesne zamykanie barów, kawiarni i restauracji. 

Burmistrz i radni opowiadają się też za zakazem palenia marihuany w niektórych częściach centrum miasta. 

"Zgaszą" Czerwone Latarnie

Restrykcje nie ominą Dzielnicy Czerwonych Latarni, w której świadczone są usługi seksualne. Regulacje mają dotyczyć głównie weekendów.

Okna i miejsca, w których działają osoby świadczące usługi seksualne, mają być zamykane do 3 nad ranem.

Zniknęło 200 kg skonfiskowanej marihuany. Policja: Zjadły ją szczury

Firmy hotelarskie miałyby obowiązek zamykania drzwi do 2 w nocy, a ostatni klienci byliby wpuszczani do środka do godz. 1 w nocy. 

Szczegółowy pakiet działań zostanie przedstawiony pełnej radzie miasta w grudniu.

Wszystkie rozwiązania są przygotowywane na prośbę mieszkańców miasta, zwłaszcza jego centrum.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy