Reklama

Reklama

Alec Baldwin. Nowe fakty o tragedii na planie "Rust". Aktor celował w kamerę

Na jaw wychodzą nowe fakty o tragicznej śmierci Halyny Hutchins na planie filmu "Rust". Operatorka zginęła po śmiertelnym postrzeleniu przez aktora Aleca Baldwina. Media dotarły do zeznań rannego reżysera Joela Souzy i operatora kamery Reida Russela. Wynika z nich, że Baldwin ćwiczył wyciąganie pistoletu z kabury i celował w kamerę. Wcześniej powiedziano mu, że broń jest bezpieczna.

Do tragedii na farmie Bonanza Creek Ranch doszło w ostatni czwartek w trakcie kręcenia filmu "Rust". Broń trzymana przez Aleca Baldwina przypadkowo wypaliła. Zginęła 42-letnia autorka zdjęć Halyna Hutchins, a reżyser Joel Souza został ranny i przewieziony do szpitala.

Broń-rekwizyt został wręczony Baldwinowi przez asystenta reżysera Dave Hallsa. Ten zapewnił aktora, że broń jest "zimna", czyli bezpieczna i nienaładowana. Pistolet był jednym z trzech, które płatnerz filmu, Hannah Gutierrez, umieściła na wózku przed budynkiem, będącym miejscem sceny. Z sądowych dokumentów wynika, że Halls wziął broń z wózka i zaniósł ją Baldwinowi, nieświadomy, że jest naładowana ostrymi nabojami.

Reklama

"Złapała się za brzuch, zaczęła się chwiać"

BBC News dotarło do oświadczeń Souzy i Russela sporządzonych przez funkcjonariuszy.

"Joel przekazał, że sam stał za Hutchins, a Alec siedział na ławce i ćwiczył wyjmowanie broni z kabury. W pewnym momencie reżyser usłyszał coś co brzmiało jak smagnięcie, a następnie głośny huk" - czytamy. W tej scenie aktor miał odegrać celowanie w kamerę.

42-latka została ranna w okolice klatki piersiowej. "Joel niejasno pamięta, że złapała się brzuch i klatkę piersiową. Zaczęła chwiać się i potykać się, upadła na ziemię" - dodano w dokumentach.

Z zeznań Russela, który w momencie zdarzenia stał tuż obok Hutchins wynika, że postrzelona kobieta "nie czuła nóg".

Pytany o to, w jaki sposób Baldwin obchodził się z bronią na planie, operator przyznał, że wszystkie czynności wykonywał "bardzo ostrożnie". Za każdym razem po odbezpieczeniu broni upewniał się, że w jego najbliższym otoczeniu nie ma dziecięcych aktorów.

Alec Baldwin wycofuje się z życia publicznego

Alec Baldwin dzień po tragedii wydał oświadczenie w mediach społecznościowych. "Nie ma słów, aby wyrazić mój szok i smutek z powodu tragicznego wypadku, w którym zginęła Halyna Hutchins, żona, matka i powszechnie podziwiana koleżanka. W pełni współpracuję z policją, by wyjaśnić, w jaki sposób doszło do tej tragedii i jestem w kontakcie z jej mężem, oferując swoje wsparcie jemu i jego rodzinie. Moje serce jest złamane, z powodu tego, co spotkało ją, jej męża, syna, i wszystkich, którzy znali, i kochali Halynę" - napisał.

Czytaj więcej: Alec Baldwin przeszedł załamanie psychiczne. Wycofuje się z życia publicznego

W poniedziałek serwis "People" przekazał, że aktor postanowił na jakiś czas wycofać się z życia publicznego i odwołał swoje najbliższe projekty. Serwis cytuje osobę z otoczenia gwiazdora, która zdradziła, że Baldwin przeszedł poważne załamanie psychiczne.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama