Reklama

Reklama

Radom: Skradziona torba z pieniędzmi i strzały w okolicy banku

Policja szuka sprawców napadu, do którego doszło w czwartek przed południem w Radomiu. Mężczyźnie skradziono torbę z pieniędzmi - powiedziała rzeczniczka mazowieckiej policji w Radomiu Katarzyna Kucharska. Początkowo media donosiły, że doszło do napadu na bank. Policja dementowała te informacje.

Do zdarzenia doszło około godz. 10.40 na ul. Piłsudskiego, w centrum miasta, w okolicy banku. - Podczas napadu mężczyźnie skradziono torbę z pieniędzmi. Oddał on strzały z legalnie posiadanej broni. Sprawcy odjechali samochodem osobowym - powiedziała Kucharska.

Dodała, że policja szuka sprawców. Czynności w tej sprawie prowadzi także prokuratura. Policja nie podaje więcej szczegółów ze względu na dobro śledztwa.

To kolejny napad w Radomiu

Początkowo media donosiły, że doszło do napadu na bank. Te informacje zdementowała jednak lokalna policja. Kamil Warda z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu podał, że na ofiarę napadło dwóch napastników, którzy wyrwali mu z ręki torbę z pieniędzmi. 

Reklama

Lokalne media przypominają, że kilka dni temu, 25 kwietnia doszło w Radomiu do podobnego napadu. Przy ul. Struga, w okolicach Urzędu Skarbowego dwóch zamaskowanych sprawców zaatakowało właściciela kantoru, zabierając jedną z dwóch toreb, które niósł mężczyzna. Nieoficjalne doniesienia wskazują, że była pusta - znaczna suma gotówki miała znajdować się w drugiej z nich. 

ZOBACZ: Mazowieckie: Ojciec i syn oskarżeni o napad na bank


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy