Ukraiński minister o "fałszywej narracji" w Polsce. "To jawne kłamstwo"

Oprac.: Sebastian Przybył
- Szerzenie narracji o niewdzięczności Ukrainy za pomoc otrzymaną od Polski to jawne kłamstwo - stwierdził minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba. Polityk ocenił, że to nie spór o zboże, a właśnie przekonanie coraz większej liczby Polaków o braku uznania za pomoc stanowi dziś największe zagrożenie dla relacji Warszawa-Kijów. - Bardziej interesuje mnie walka z tą narzuconą i fałszywą narracją niż kwestia zboża - podkreślił szef dyplomacji.

Dmytro Kułeba udzielił ukraińskiej agencji Interfax wywiadu, w którym został zapytany o to, czy widzi możliwość na wyjście z patu w relacjach z Polską.
- Szanse są nieuniknione. Historia, przyszłość i bezpieczeństwo po prostu nie pozostawiają nam innego wyboru, jak wyjść z tego kryzysu - stwierdził szef ukraińskiej dyplomacji. Jak podkreślił, to nie Kijów stworzył ten kryzys, ale jest zdeterminowany, aby go zakończyć.
Spór Polska-Ukraina. Dmytro Kułeba: Nasza niewdzięczność to jawne kłamstwo
W opinii Kułeby do 15 października, czyli dnia wyborów parlamentarnych w Polsce, "temperatura może jeszcze wzrosnąć".
- Współpracujemy z Komisją Europejską. Wysłaliśmy do Polski jasne sygnały o naszej determinacji, aby konstruktywnie rozwiązać tę sytuację. Nie potrzebujemy tej wojny zbożowej i Polska też nie - przekazał szef MSZ.
Ukraiński minister zaznaczył jednak, że napięte relacje z Warszawy to nie spór o zboże stwarza największe zagrożenie dla relacji polsko-ukraińskich, a "szerzenie narracji o niewdzięczności Ukrainy za pomoc".
- To jawne kłamstwo. Ukraina jest bardzo szczerze i głęboko wdzięczna narodowi polskiemu i polskiemu rządowi, który od początku rosyjskiej agresji stał ramię w ramię i otwierał ramiona - podkreślił Kułeba.
Szef ukraińskiego MSZ: W głowach Polaków zaszczepiana jest fałszywa narracja
Jak dodał, jego rząd wyrażał swoją wdzięczność "100 razy i będziemy to powtarzać jeszcze 100 razy". - Ale to, że w głowach Polaków zaszczepiana jest narracja o niewdzięczności Ukrainy i Ukraińców, to może w rzeczywistości mieć niezwykle negatywne konsekwencje dla bezpieczeństwa - stwierdził.
Szef ukraińskiej dyplomacji przestrzegł, że szerzenie informacji o niewdzięczności Ukrainy może nieść za sobą poważne konsekwencje nie tylko we wzajemnych stosunkach, ale także niebezpieczeństwo na poziomie całej Europy.
- Dlatego bardziej interesuje mnie walka z tą narzuconą i fałszywą narracją niż kwestia zboża. Bo problem zboża rozwiązuje się tylko wtedy, gdy jest chęć jego rozwiązania. A my mamy taką chęć - zapewnił minister.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!