Zamach w Orlando. "Bilans ofiar śmiertelnych wzrośnie"

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Udostępnij

Uzbrojony napastnik zastrzelił 50 osób, a 53 ranił w popularnym nocnym klubie dla gejów w Orlando na Florydzie - poinformowały w niedzielę władze. Sprawca, który wziął zakładników, został zastrzelony przez funkcjonariusza specjalnej jednostki policji SWAT.

Sprawca został przez amerykańskie stacje telewizyjne zidentyfikowany jako Omar Seddique Mateen
Sprawca został przez amerykańskie stacje telewizyjne zidentyfikowany jako Omar Seddique MateenAFP

Burmistrz Orlando, Buddy Dyer, oświadczył, że to najbardziej krwawy incydent z użyciem broni palnej w historii USA, przewyższający liczbą ofiar masakrę na politechnice w Wirginii w 2007 roku; zginęło wówczas ok. 30 osób.

W związku ze skalą tragedii burmistrz wprowadził w mieście stan wyjątkowy i zwrócił się do gubernatora Florydy, by uczynił to samo w całym stanie.

Wielu rannych w szpitalach jest w stanie krytycznym. "Obawiam się, że bilans ofiar śmiertelnych wzrośnie" - powiedział agencji Associated Press chirurg Mike Cheatham. Wśród rannych jest policjant, który ma rany postrzałowe twarzy.

Jak poinformowano, wszczęto śledztwo w sprawie terroryzmu.

Mógł sympatyzować z terrorystami

Sprawca został przez amerykańskie stacje telewizyjne zidentyfikowany jako Omar Seddique Mateen, obywatel amerykański pochodzenia afgańskiego, urodzony w 1986 roku. Mężczyzna mieszkał na Florydzie, w oddalonym o ok. 200 km od Orlando Port Saint Lucie. Nie był dotychczas notowany.

Napastnik był uzbrojony w karabin automatyczny i broń krótką. Wstępne ustalenia wskazują, że działał sam. Policja zabezpieczyła samochód podejrzanego, zaparkowany przed klubem.

Według cytowanego przez agencję Reutera wysokiego rangą przedstawiciela FBI Mateen mógł sympatyzować z Państwem Islamskim (IS), jednak wymaga to dalszego śledztwa. Na zbliżonym do IS koncie na Twitterze ukazało się zdjęcie, na którym, jak twierdzą autorzy, znajduje się Mateen.

"Mężczyzna, który przeprowadził atak w klubie nocnym na Florydzie, zabijając 50 ludzi i wielu raniąc" - głosi podpis do zdjęcia.

Media zastrzegają, że nie można zweryfikować, czy na zdjęciu faktycznie jest Mateen. Nie ma oficjalnego oświadczenia Państwa Islamskiego w tej sprawie.

FBI poinformowała, że w dalszym ciągu trwa ustalanie, czy zbrodnię należy uznać za przestępstwo nienawiści przeciwko homoseksualistom czy akt terroru. Jak zapewniono, w Orlando i okolicach nie ma już żadnego zagrożenia.

Ojciec sprawcy, Mir Seddique, oświadczył w telewizji NBC, że zbrodnia "nie ma nic wspólnego z religią"; w imieniu swojej rodziny złożył przeprosiny. Wyjaśnił, że syn kilka razy wpadł we wściekłość, gdy mężczyźni obejmowali się na oczach jego żony i syna.

Władze pozwoliły miejscowemu imamowi wystąpić na konferencji prasowej. Zaapelował on o spokój i wezwał ludność i media, by nie wyciągać pochopnych wniosków na temat motywu sprawcy.

Biały Dom oświadczył, że prezydent Barack Obama został poinformowany o strzelaninie i zażądał od władz federalnych "zapewnienia wszelkiej niezbędnej pomocy".

Miejsce strzelaniny w Orlando

29-letni Omar Mateen, obywatel USA pochodzenia afgańskiego, w niedzielę ok. godz. 2.00 wszedł do znanego klubu dla gejów Pulse, w którym na imprezie latino połączonej z obchodami gay pride bawiło się ok. 350 osób. Zabarykadował się zaczął strzelać na oślep. W wyniku ataku zginęło 50 osób, a 53 zostały ranne.

Miejsce najkrwawszej strzelaniny w historii USAREUTERS/Carlo AllegriAgencja FORUM
Miejsce najkrwawszej strzelaniny w historii USAREUTERS/Carlo AllegriAgencja FORUM
Miejsce najkrwawszej strzelaniny w historii USAREUTERS/Carlo AllegriAgencja FORUM
Miejsce najkrwawszej strzelaniny w historii USAREUTERS/Carlo AllegriAgencja FORUM
Miejsce najkrwawszej strzelaniny w historii USAREUTERS/Carlo AllegriAgencja FORUM
Miejsce najkrwawszej strzelaniny w historii USAREUTERS/Carlo AllegriAgencja FORUM
Miejsce najkrwawszej strzelaniny w historii USAREUTERS/Carlo AllegriAgencja FORUM

"Wszyscy wyjdźcie i biegnijcie!"

Do incydentu doszło w nocnym klubie dla gejów o nazwie Pulse na Florydzie, tuż przed zamknięciem. Wewnątrz znajdowało się wówczas ok. 300 osób.

Z relacji szefa miejscowej policji Johna Miny wynika, że sprawca najpierw oddał strzały do ochroniarza pracującego w klubie, a następnie wszedł do środka i wziął zakładników. Nie jest jasne, kiedy sprawca zabił swoje ofiary. Po około trzech godzinach do budynku przedostali się funkcjonariusze specjalnej jednostki policji SWAT. Napastnik zginął w wymianie ognia z jednym z funkcjonariuszy.

Ok. godz. 2 czasu lokalnego na Facebooku klubu zamieszczono wpis, w którym wezwano wszystkich, by jak najszybciej opuścili budynek. "Wszyscy wyjdźcie i biegnijcie!" - napisano.

Była to już druga strzelanina w Orlando w ostatnich dniach. W piątek późnym wieczorem 22-letnia amerykańska wokalistka Christina Grimmie, znana m.in. z występów w popularnym programie telewizyjnym "The Voice", została postrzelona, gdy rozdawała autografy po koncercie. Chwilę później jej zabójca, 27-letni mężczyzna, popełnił samobójstwo. Motywy jego działania wciąż nie są znane. Grimmie zmarła w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń.

270-tysięczne Orlando jest popularnym celem turystycznym; znajduje sią tam m.in. park rozrywki Disney World. W 2014 roku Orlando odwiedziły 62 miliony turystów.

Strzelanina w nocnym klubie na Florydzie

FBI bada, czy zdarzenie było związane z terroryzmemEPA/UNIVISION FLORIDA CENTRALPAP/EPA
FBI bada, czy zdarzenie było związane z terroryzmemEPA/UNIVISION FLORIDA CENTRALPAP/EPA
FBI bada, czy zdarzenie było związane z terroryzmemEPA/ORLANDO POLICEPAP/EPA
Mężczyzna otworzył ogień w nocy z soboty na niedzielę w klubie nocnym w OrlandoGERARDO MORA / GETTY IMAGES NORTH AMERICAAFP
Mężczyzna otworzył ogień w nocy z soboty na niedzielę w klubie nocnym w OrlandoGERARDO MORA / GETTY IMAGES NORTH AMERICAAFP
Mężczyzna otworzył ogień w nocy z soboty na niedzielę w klubie nocnym w OrlandoGERARDO MORA / GETTY IMAGES NORTH AMERICAAFP
Mężczyzna otworzył ogień w nocy z soboty na niedzielę w klubie nocnym w OrlandoGERARDO MORA / GETTY IMAGES NORTH AMERICAAFP
Mężczyzna otworzył ogień w nocy z soboty na niedzielę w klubie nocnym w OrlandoGERARDO MORA / GETTY IMAGES NORTH AMERICAAFP
Mężczyzna otworzył ogień w nocy z soboty na niedzielę w klubie nocnym w OrlandoGERARDO MORA / GETTY IMAGES NORTH AMERICAAFP
emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Przejdź na