Reklama

Reklama

Ukraina zyskuje większą kontrolę w obwodzie chersońskim

53 miejscowości w obwodzie chersońskim - tyle udało się wyzwolić dzięki kontrofensywie ukraińskich wojsk. Dmytro Butrij, p.o. szefa władz Chersońszczyzny zaznacza jednak, że mieszkańcy powinni wstrzymać się z powrotem ze względu na ciągły ostrzał rosyjski.

Gubernator podkreślił, że doniesienia o 53 osiedlach odbitych z rąk najeźdźców zostały zweryfikowane przez sztab generalny ukraińskiej armii. W wyzwolonych miejscowościach pracują obecnie saperzy, unieszkodliwiając ładunki wybuchowe pozostawione przez wroga.

14 lipca Butrij potwierdził przejęcie kontroli nad 44 miejscowościami w obwodzie chersońskim. Jak wówczas informował, 656 osiedli wciąż "oczekuje na nadejście sił zbrojnych Ukrainy". Miasto Chersoń i niemal cały region chersoński znajdują się pod okupacją Kremla od początku marca. Od kwietnia ukraińskie władze i media donosiły, że trwają przygotowania do przeprowadzenia tzw. referendum w sprawie przyłączenia tych obszarów do Rosji lub utworzenia tam zależnych od Moskwy tzw. republik ludowych. 

Reklama

25 maja prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret przewidujący uproszczony tryb nadawania rosyjskiego obywatelstwa mieszkańcom okupowanych terenów w obwodach chersońskim i zaporoskim. 11 lipca zarządzenie to rozszerzono na wszystkich obywateli Ukrainy

Kontrola ogniowa nad rosyjskimi szlakami 

Obwód chersoński na południu Ukrainy wydaje się być pod coraz większą kontrolą sił ukraińskich. Jak poinformowała rzeczniczka ukraińskiego dowództwa operacyjnego Południe Natalia Humeniuk, Siły Zbrojne Ukrainy kontrolują rosyjskie szlaki logistyczne i transportowe w tamtym rejonie. 

Rzecznik władz obwodu odeskiego Serhij Bratczuk poinformował w niedzielę, że ukraińska armia ostrzelała z wyrzutni HIMARS 40 rosyjskich wagonów kolejowych, które przybyły z żołnierzami i sprzętem z okupowanego Krymu do obwodu chersońskiego. Podał, że około 80 wojskowych zginęło, a 200 zostało rannych.

Pytana o skutki zniszczenia przez siły ukraińskie mostów w obwodzie chersońskim, odparła, że wojska rosyjskie próbują przerzucać sprzęt wojskowy innymi sposobami, np. wykorzystując przeprawy promowe czy pontony, ale "na razie idzie to bardzo słabo". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy