Reklama

Reklama

Kryzys z migrantami. Piotr Zgorzelski: Łukaszenka zdecydował, żeby użyć broni

- Łukaszenka podjął decyzję o użyciu broni, gdyby na granicy polsko-białoruskiej były sprawy "zbyt eskalowane" - przekazał w niedzielnym "Śniadaniu Rymanowskiego" wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL-Koalicja Polska), powołując się na informacje od byłego ambasadora Białorusi w naszym kraju. Polityk komentował też stanowisko Donalda Tuska dotyczące sytuacji na granicy.

Na wysokości Usnarza Górnego (woj. podlaskie) nadal koczuje grupa migrantów, która chce przedostać się do Polski. Uniemożliwia im to nasza straż graniczna oraz wojsko. Na miejscu interweniują m.in. politycy opozycji. Przykładowo poseł KO Franciszek Sterczewski próbował ominąć strażników i dostarczyć leki do obozowiska.

W "Śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News i Interii" odniósł się do tego Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z ramienia PSL-Koalicji Polskiej. Jego zdaniem Tusk to polityk potrafiący "grać na wielu fortepianach". - Najpierw zagrał na tym politycznym, mówiąc, że trzeba strzec granic, a później - na Campusie Polska Przyszłości, gdzie jest dużo młodzieży - powiedział to, co powiedział - komentował. 

Reklama

Tusk na spotkaniu w ramach Campusu uznał, że wywołanie kryzysu na granicy "to spotkanie złych intencji złych polityków". - Z jednej strony mamy Łukaszenkę, z drugiej strony mamy Kaczyńskiego. Tam doszło do przekroczenia granicy podłości, która jest wytyczona przez elementarną moralność. Tę granicę przekracza władza. Tego kryzysu, jaki mamy dzisiaj w Usnarzu Górnym, w ogóle nie musiało być, ale są dziś u władzy politycy, którzy o sytuacji na Białorusi pisali: "to jest polityczne złoto" - dodał.

Migranci na granicy. "Łukaszenka zdecydował o użyciu broni"

Komentując słowa Tuska, Piotr Zgorzelski w "Śniadaniu" przypominał, że "obowiązkiem państwa jest obrona granic. - 15 minut przed programem zadzwonił do mnie Paweł Łatuszka (ambasador Białorusi w Polsce w latach 2002-2009; późniejszy minister kultury w rządzie Łukaszenki - red.), który powiedział, że posiada pewną wiedzę, iż Łukaszenka podjął decyzję o użyciu broni, gdyby na granicy były sprawy zbyt eskalowane - powiedział. 

Polityk PSL zasugerował więc, że broń mogłaby zostać użyta przez stronę białoruską w przypadku, gdyby np. ktoś przekroczył granicę państwa, próbując skontaktować się z migrantami. - To pokazuje jedno: Łukaszenka i jego siłownicy modlą się o to, aby polska straż graniczna przepuściła człowieka o dobrych intencjach, który by się tam zapędził. Sytuacja jest taka, że musimy zadbać o bezpieczeństwo - przestrzegł Piotr Zgorzelski.

Więcej przeczytasz na portalu polsatnews.pl 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje