Reklama

Reklama

Zatrzymany przez ABW Michał Nowicki: Przedstawiono mi dwa zarzuty

Syn posłanki Lewicy opowiedział o tym, jak wyglądało jego zatrzymanie przez ABW: - Zatrzymało mnie dwóch gości. Wybrali specjalne miejsce między takimi dwoma krzakami, żeby nie było świadków - opowiada Nowicki.

O zatrzymaniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego mężczyzny podejrzanego o propagowanie totalitaryzmu poinformowano w środę. Śledztwo w tej sprawie wszczęto po zawiadomieniu skierowanym do prokuratury przez szefa Agencji.

"Pan pójdzie z nami"

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że zatrzymany prowadzi na jednym z portali społecznościowych kanał o charakterze ekstremistycznym. - Michał N. propaguje na nim ustrój komunistyczny, nawołując do totalitarnych praktyk i metod działania, nawołuje do budowy w Polsce państwa komunistycznego i wzywa do rewolucji - podkreślił.

Reklama

Jeszcze w środę zatrzymany Michał Nowicki, syn posłanki Lewicy Wandy Nowickiej, zamieścił w serwisie YouTube nagranie pod tytułem: "Towarzysz Michał zatrzymany przez ABW".

Mężczyzna powiedział, że zatrzymano go po tym, jak wyszedł z mieszkania matki pobiegać w parku. - Zatrzymało mnie dwóch gości. Wybrali specjalne miejsce między takimi dwoma krzakami, żeby nie było świadków: "Michał Nowicki. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pan pójdzie z nami". Od razu założyli mi kajdanki, więc tutaj - jestem po rozmowie z adwokatem - na te kajdanki będziemy składać, oczywiście, zażalenie w ciągu siedmiu dni - powiedział.

Tłumaczył, że zatrzymano go na podstawie zarządzenia prokuratora Prokuratury Rejonowej na Ochocie. Wcześniej, jak mówił, prokuratura "nie mogła się" z nim "skontaktować" i trzy razy wysyłała mu zawiadomienie.

Z przedstawionych przez niego informacji wynika, że usłyszał dwa zarzuty. Jeden dotyczy par. 256 pkt. 1 kodeksu karnego, czyli publicznego propagowania totalitaryzmu. Według niego w przekazanym mu piśmie przytoczono 11 mających to potwierdzać wypowiedzi jego autorstwa. Jak zaznaczył, był już wcześniej za to skazany.

Drugi zarzut - według jego słów - jest z par. 261 kk i dotyczy znieważenia pomnika. - W bliżej nieustalonym miejscu i czasie, lecz nie wcześniej niż przed 2017 i nie później niż do dnia 19 czerwca 2020 znieważył pomnik Romana Dmowskiego poprzez zamieszczenie na portalu YouTube na kanale "Odrodzenie Komunizmu" nagrania audiowizualnego ze swoim udziałem pt. "Pomnik Dmowskiego musi runąć" - odczytywał pismo Nowicki.

Pochwała Zbrodni Katyńskiej

Prokuratura nie potwierdziła dotąd tych informacji.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych informował wcześniej, że zatrzymany w swoich apelach nawoływał m.in. do niszczenia pomników Żołnierzy Wyklętych i pomnika Romana Dmowskiego, a także do prowadzenia ataków na księży i przedsiębiorców. - W swoich odezwach Michał N. wzywał do mordowania i torturowania żołnierzy Wojska Polskiego pełniących misje zagraniczne, wychwalał politykę Stalina i Feliksa Dzierżyńskiego, a także wzywał do ich naśladowania - podał rzecznik.

W ocenie ABW tworzone przez niego treści zawierają również pochwałę ataku ZSRS na Polskę w 1939 r. - Michał N. nazwał atak "interwencją humanitarną", a także pochwałę Zbrodnię Katyńskiej: w jednym z nagrań padają słowa: "Wyklęte polskie ścierwo. NKWD nie piep..y się...; to uczniowie Dzierżyńskiego wyczyścili kraj z chwastów" - wskazał.

- Materiał zgromadzony przez ABW wskazuje na podejrzenie popełnienia przez Michała N. przestępstwa dot. propagowania ustroju totalitarnego, a także zachęcania do działań niezgodnych z prawem o charakterze ekstremistycznym, jak zniszczenie pomnika Romana Dmowskiego w Warszawie - powiedział Żaryn.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje