Reklama

Reklama

Szczerski: To nie są sympatyczni chłopcy na motorach

"Nocne Wilki" zmierzają ku polskiej granicy, mimo zakazu MSZ przejazdu przez nasz kraj. Przedstawicielka powiązanej z Kremlem motocyklowej grupy powiedziała w niedzielę agencji TASS, że większa, zwarta kolumna motocyklistów powinna dojechać do polskiej granicy w poniedziałek. Wtedy też mają podjąć decyzję o tym co dalej. Planowo zmierzają do Terespola.

- To nie są sympatyczni chłopcy na wesołych motorach. Jeśli państwo polskie nie istnieje teoretycznie, to powinno mieć możliwość niewpuszczenia na swoje terytorium zorganizowanej grupy, którą uważa za niepożądaną - powiedział Krzysztof Szczerski z PiS.

- Szczerski stwierdził, że jest to prowokacja polityczna, którą trzeba zablokować. - Na Krymie też zaczęło się od "zielonych ludzików" i sami wiemy, co było dalej, dlatego musimy mieć szczelną granicę - dodał poseł PiS.

- Poseł Szczerski roztoczył tu nocny koszmar, a na szczęście to tylko "Nocne Wilki", czy wilki które jadą motorami - bagatelizował Andrzej Halicki.

Reklama

Halicki podkreślił, na ewentualne prowokacje ze strony motocyklistów zareagują polskie służby.

- Polskie władze niewątpliwie zostały postawione wobec trudnej sytuacji, ale same sobie są winne, że ta sprawa została tak rozgrzana, niemal do histerii - powiedział Tadeusz Iwiński.

- Strzelaliśmy z armaty do wróbla. Jak przyjdzie, co do czego, to się może okazać, że zabraknie armat - dodał Iwiński.

Czy gang Putina przejedzie w spokoju przez Polskę? Dołącz do dyskusji!



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne