Reklama

Reklama

Stanisław Żaryn o Łukaszence: Despota będzie łamał wszystkie zasady, by osiągnąć cel

​Szlak migracyjny destabilizujący Polskę, Litwę i Łotwę został sztucznie wytworzony przez Alaksandra Łukaszenkę. To operacja hybrydowa przeciwko państwom UE. Łukaszenka sam się nie zatrzyma, despota będzie łamał wszystkie zasady, by osiągnąć cel - napisał na rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Tymczasem na Twitterze pojawiają się nagrania kolejnej dużej grupy migrantów, która ma zmierzać do polsko-białoruskiej granicy w pobliżu Kuźnicy.

Wpis pojawił się w czterech językach: polskim, angielskim, niemieckim oraz francuskim. 

Rzecznik zaznacza, że "działania Łukaszenki są działaniami podprogowymi", a "reżim wykorzystuje proxy, chowa się za migrantami i instytucjami z pozoru niezależnymi". We wpisie czytamy też, że "operacja obliczona jest na wywołanie długotrwałego kryzysu w krajach wschodniej flanki NATO", a działania Łukaszenki prowadzone są metodami typowymi dla działań rosyjskich przeciwko krajom NATO, przy wparciu i akceptacji Kremla".

Żaryn pisze, że operację, prowadzoną na kilku płaszczyznach, wspiera agresywna kampania informacyjna. Operacja białoruska ma znamiona operacji hybrydowej i ma na celu "destabilizację państwa, osłabienie bezpieczeństwa bez otwartej agresji".

Reklama

"Polska granica pozostaje zamknięta i będzie chroniona"

W sobotę informowano, że wśród migrantów rozpuszczane są plotki, że przyjadą po nich autobusy z Niemiec a Polska je przepuści.

W niedzielę Żaryn umieścił na Twitterze nagranie, pod którym napisał, że "wśród migrantów na granicy puszczane są komunikaty informujące, że nie ma zgody Polski na przepuszczenie migrantów do Niemiec".

W kolejnym wpisie Żaryn przekazał treść komunikatu, jaki kierowany jest do migrantów: "Polska granica pozostaje zamknięta i będzie chroniona. Nikt nie ma zgody na jej przekraczanie bez wymaganych dokumentów. Zostaliście oszukani przez Białoruś. Służby białoruskie wykorzystują was. Możecie domagać się od Białorusinów zwrotu kosztów i powrotu do domu".

W stronę Kuźnicy zmierzają kolejni migranci

Tymczasem na Twitterze pojawiają się nagrania kolejnej dużej grupy migrantów, która ma zmierzać do polsko-białoruskiej granicy w pobliżu Kuźnicy. 

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że "w ostatnich dniach pojawiały się informacje o zwożeniu nad granicę gruzu i kamieni z białoruskich zakładów budowlanych". Dodał, że widziano kilka ciężarówek z takim ładunkiem. Więcej na ten temat czytaj tutaj 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy