Reklama

Reklama

Śmierć zakonnika w Siedlcach. Nowe fakty z prokuratury

- Obrażenia na ciele 35-letniego zakonnika z Siedlec, który zmarł w piątek, powstały najprawdopodobniej w wyniku działania osoby trzeciej – powiedział naczelnik Wydziału IV Organizacyjno-Sądowego Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Jarosław Wardak. Podkreślił, że z uwagi na dobro postępowania, śledczy nie ujawniają na razie szczegółów sekcji zwłok.

Naczelnik Jarosław Wardak powiedział, że w niedzielę, z udziałem prokuratora, została wykonana sekcja zwłok franciszkanina Adama Ś. Uzyskano dzięki niej wstępną opinię odnośnie obrażeń oraz przyczyny zgonu pokrzywdzonego. 

- Obrażenia te powstały najprawdopodobniej w wyniku działania osoby trzeciej. Wykluczamy raczej ich przypadkowe spowodowanie - powiedział prok. Wardak. Dodał, że obrażenia na ciele ofiary świadczą o tym, że zostały spowodowane jakimś narzędziem.

Śmierć zakonnika. Prokuratura prowadzi śledztwo

Jednak - jak wyjaśnił prokurator - w medycynie sądowej takim narzędziem może być zarówno pięść, obuta noga, czy jakiś przedmiot, np. pałka czy rurka metalowa. - Ale na razie to są tylko spekulacje. Oczywiście biegły stara się to zawęzić, dlatego więcej na temat zdarzenia i obrażeń będzie można powiedzieć dopiero po zebraniu całości materiału - zaznaczył Wardak.

Reklama

Podkreślił, że z uwagi na dobro postępowania, śledczy nie ujawniają na razie szczegółów sekcji zwłok.

Nieprzytomnego franciszkanina, z urazami głowy, znaleziono 11 listopada w jednym z siedleckich parków. Kilka godzin później 35-letni duchowny zmarł w szpitalu.

Śledztwo w sprawie śmiertelnego pobicia zakonnika prowadzi Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. - Trwają intensywne czynności zmierzające do ustalenia sprawcy lub sprawców przestępstwa - powiedział prok. Wardak. Dodał, że analizowane są m.in. zapisy znajdujących się w okolicy monitoringów.

Reklama

Reklama

Reklama