Seria zgonów seniorek w Warszawie. Zatrzymani usłyszeli zarzuty
Dwie osoby podejrzane w sprawie śmierci seniorek w Warszawie zostały zatrzymane - poinformował rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji mł. insp. Robert Szumiata. Pierwszy z mężczyzn, 45-letni Polak, podejrzany jest o pięć przestępstw. Zarzucono mu popełnienie zabójstwa kwalifikowanego. Drugi z mężczyzn to obywatel Ukrainy. Prokurator Piotr Skiba określił, że "mamy do czynienia ze zbrodnią jak z twórczości Dostojewskiego". Z informacji prokuratury wynika, że wszystkie ofiary znały sprawców.

- Mamy do czynienia ze sprawą dwóch współczesnych Rodionów Raskolnikowych - powiedział podczas konferencji prasowej w środę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
- Pierwszy z mężczyzn, Polak, jest podejrzewany o pięć przestępstw - powiedział, tłumacząc, że 45-latek usłyszał zarzut popełnienia zabójstwa kwalifikowanego połączonego z dokonaniem rozboju. - Drugiego zabójstwa dokonał wspólnie i w porozumieniu z obywatelem Ukrainy. (...) W trzecim przypadku również mówimy o popełnieniu zabójstwa kwalifikowanego - opisywał.
Dodał, że "w chwili popełnienia ostatniej zbrodni Polak był pod wpływem środków odurzających".
- Drugi z podejrzanych - obywatel Ukrainy, w związku ze zbrodnią przy ul. Franciszkańskiej usłyszał zarzuty paserstwa - powiedział prokurator. Piotr Skiba przekazał, że obywatel Ukrainy usłyszał także zarzut popełnienia przestępstwa zabójstwa na ul. Księcia Trojdena na Ochocie.
Seria zgonów seniorek. Motyw rabunkowy w tle
Podejrzani to osoby, które zajmowały się drobnymi naprawami. Dodatkowo przekazano, że "wszystkie ofiary znały podejrzanych". Dodał, że śledczy robili bardzo dużo, by wyjaśnić sprawę trzech różnych zabójstw dokonanych w ciągu ostatnich 14 dni.
- Mając na uwadze brutalny charakter działania sprawców oraz to, kim były ofiary, priorytetem było ustalenie, kto za tym stoi - powiedział prokurator Piotr Skiba, podkreślając, że mowa o "zbrodniach z najgorszych pobudek".
Z kolei rzecznik Komendy Stołecznej Policji mł. insp. Robert Szumiata poinformował, że "mężczyźni zatrzymani w związku ze sprawą zabójstw starszych kobiet kierowali się motywem rabunkowym".
- Policjanci odzyskali większość skradzionych przedmiotów. W tej chwili śledztwo trwa - dodał .
Warszawa. Seria zgonów seniorek
Na terenie Warszawy doszło do czterech niewyjaśnionych zgonów seniorek. Przed tygodniem ktoś miał udusić 80-latkę mieszkającą przy ulicy Franciszkańskiej na Śródmieściu. Z jej mieszkania zniknęły biżuteria i dzieła sztuki.
W niedzielę około godziny 11. znaleziono zwłoki uduszonej 89-latki z ulicy Księcia Trojdena na Ochocie. Ciało odkryła synowa denatki. "Pod wskazany adres wysłano natychmiast grupę dochodzeniowo-śledczą. Policjanci z udziałem prokuratora oraz biegłego z zakresu medycyny sądowej wykonali na miejscu wszystkie niezbędne czynności procesowe" - przekazała w poniedziałek stołeczna policja. W mieszkaniu 89-latki także miała zostać dokonana kradzież.
Zwłoki trzeciej z seniorek odkryto we wtorek w bloku przy ulicy Wąwozowej na stołecznym Ursynowie. Według TVN24 73-latka również miała zostać uduszona. "Sprawa jest rozwojowa, poważna i dotyczy wielu czynów o charakterze zbrodniczym" - podkreślono w oświadczeniu PO w Warszawie.
Z kolei w środę na warszawskiej Ochocie, znaleziono czwarte ciało seniorki. Jak przekazał Polsat News policja powiązała śmierć kobiety z ujawnieniem innych zwłok seniorek na terenie Warszawy. Służby miały zatrzymać w sprawie dwóch mężczyzn - to Polak i Ukrainiec.
Sprawę skomentował również w Sejmie minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak. - Policja bardzo intensywnie zajmuje się tą sprawą i będziemy informowali o rezultatach tych działań - są różne tropy, różne ślady i policja sobie z tym poradzi - zapewniał szef MSWiA.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!