Dramatyczna akcja ratunkowa na Podhalu. Nie żyje 1,5-roczne dziecko
Służby odnalazły 1,5-rocznego chłopca, który zaginął w sobotę wieczorem po tym jak sam wyszedł z domu w czasie burzy. W rozmowie z Interią st. kpt. Krzysztof Batkiewicz z Komendy Powiatowej PSP w Nowym Targu informował o dramatycznej walce o życie chłopca. Z najnowszych informacji wynika jednak, że dziecka nie udało się uratować.

W sobotę wieczorem chłopiec wyszedł sam z domu w czasie burzy i zaginął. Zdarzenie miało miejsce w małopolskiej Zubrzycy Górnej. 1,5-rocznego dziecko było poszukiwane przez strażaków i policjantów, którzy przeczesywali las i pobliskie potoki.
- Przed godz. 20 otrzymaliśmy informację o zaginięciu chłopca w Zubrzycy Górnej. Policjanci wraz ze strażakami i GOPR-em rozpoczęli poszukiwania. 1,5-roczny chłopczyk samowolnie opuścił dom. Po godz. 21 został odnaleziony przez strażaków w korycie potoku. Był nieprzytomny. Został przewieziony do szpitala, ale mimo reanimacji zmarł - powiedział Interii mł. asp. Bartosz Izdebski z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej w Krakowie.
Dziecko nie żyje. Rodzice byli pijani
- Prokurator Rejonowy z Nowego Targu prowadzi śledztwo. Rodzice zostali zatrzymani w celu wyjaśnienia, jak to się stało, że chłopczyk opuścił miejsce zamieszkania. Oboje byli pod wpływem alkoholu. Jedno z rodziców znacznie, drugie mniej - dodaje oficer prasowy policji.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!