Reklama

Reklama

Świdnik: Przyniósł paczkę z butami. Obok znalazł węża

Do nietypowego zdarzenia doszło w Świdniku (woj. lubelskie). Jeden z jego mieszkańców, tuż po otwarciu pudełka z butami zamówionymi przez internet, dostrzegł... pomarańczowego węża. Po braku reakcji ze strony służb gadem zajęła się Fundacja Epicrates. "To młody wąż zbożowy - gatunek zupełnie niegroźny, popularny w domowych hodowlach. Obecnie przebywa pod fachową opieką" - poinformowano.

Po godzinie 22:00 wolontariusze lubelskiej Fundacji Epicrates otrzymali telefon z prośbą o pilną pomoc od jednego z mieszkańców bloków w Świdniku.

"Obok paczki z butami zakupionymi przez internet w znanym sklepie odebranej wcześniej i położonej na podłodze, domownicy ku swemu zaskoczeniu nagle dostrzegli... pomarańczowego węża" - poinformowano we wpisie fundacji na Facebooku.

Wąż w pudełku z butami. "Gatunek niegroźny"

Lokatorzy mieli zwrócić się z prośbą o pomoc do odpowiednich służb. Według ich relacji nie zareagowały one odpowiednio - Straż Miejska rozłączyła się i nie przyjęła zgłoszenia a policja oddzwoniła z pytaniem, czy udało im się znaleźć kogoś kompetentnego do zajęcia się sprawą.

Reklama

Finalnie mieszkańcy Świdnika zadzwonili do Fundacji Epicrates. Jej wolontariusze udali się na miejsce, by zabezpieczyć gada.

"To młody wąż zbożowy (Pantherophis guttatus) - gatunek zupełnie niegroźny, jednocześnie bardzo popularny w domowych hodowlach. Obecnie przebywa pod fachową opieką" - podano.

"Domownicy są przekonani, że wydostał się z paczki"

Poinformowano też, że trudno ustalić, skąd wziął się on w jednym ze świdnickich mieszkań.

"Domownicy są przekonani, że wydostał się z paczki. Równie dobrze jednak mógł uciec z terrarium w innym mieszkaniu w tym bloku i zawędrować w miejsce znalezienia. Jak było faktycznie, pewnie się nie dowiemy. W naszej praktyce spotykamy różne przypadki - zdarzają się i uciekinierzy ze źle zabezpieczonych przesyłek (od czasu do czasu wzywani jesteśmy do łapania zwierząt w sortowniach czy samochodach firm kurierskich), jak również uciekinierzy z domowych terrariów" - napisano.

Fundacja zwróciła uwagę, że zgodnie z art. 11 i 11a ustawy o ochronie zwierząt (Dz. U. 1997 Nr 111 poz. 724), zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin.

"Zapisy ustawy nie dotyczą wyłącznie psów i kotów, jak twierdzi wiele polskich gmin, ale także innych zwierząt - art. 4 ww. ustawy zawiera szereg oficjalnych definicji, w tym definicję zwierzęcia bezdomnego. W wielu miastach Polski (m.in. w Lublinie i Warszawie) funkcjonują odpowiednie procedury i podmioty zobowiązane do działania w takich nietypowych sytuacjach. Niestety, to nadal nieliczne wyspy na mapie kraju" - podkreślono.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama