Reklama

Reklama

Zmiany w ustawie Karty nauczyciela. ZNP w pełni odrzuca propozycje MEiN

- Związek Nauczycielstwa Polskiego w pełni odrzuca propozycje zmian w ustawie Karta nauczyciela, które zostały przedstawione przez kierownictwo Ministerstwa Edukacji i Nauki - poinformował prezes związku Sławomir Broniarz. Zaapelował do pozostałych związków - FZZ i oświatowej "S" - o wspólne działanie w tej sprawie. Jak podkreślił szef ZNP, rozwiązania zawarte w propozycji resortu edukacji to "skrajny przejaw lekceważenia nauczycieli".

W poniedziałek zebrało się Prezydium Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego. Przyjęło stanowisko w sprawie projektowanych zmian w Karcie nauczyciela, przedstawionych w ubiegłym tygodniu na posiedzeniu zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty.

- Związek Nauczycielstwa Polskiego w pełni odrzuca propozycje zmian w ustawie Karta nauczyciela, które zostały przedstawione przez kierownictwo Ministerstwa Edukacji i Nauki - poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz, który odczytał na konferencji prasowej stanowisko przyjęte przez prezydium zarządu głównego związku.

Reklama

"Rozwiązania zawarte w propozycji resortu edukacji to skrajny przejaw lekceważenia nauczycieli i reprezentujących ich przedstawicieli oświatowych związków zawodowych, dający poważny argument do podęcia działań protestacyjnych" - czytamy.

Według ZNP "deklarowana przez ministra Przemysława Czarnka »podwyżka« płac kosztem zwiększenia pensum i odebrania niektórych dodatków oznacza, że nauczyciele sami sfinansują wzrost wynagrodzeń".

"Mamy dość arogancji i braku szacunku dla zawodu nauczyciela ze strony decydentów oświatowych oraz niezrozumienia potrzeb 600-tysięcznej grupy zawodowej nauczycieli" - głosi stanowisko.

Postulat pensji powiązanych ze średnim wynagrodzeniem

"Żądamy uniezależnienia kształtowania wynagrodzeń nauczycieli od woli polityków. Domagamy się powiązania systemu wynagrodzeń nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce narodowej. To rozwiązanie jest przedmiotem inicjatywy ustawodawczej, pod którą podpisują się obecnie obywatelki i obywatele" - wskazuje ZNP.

W przyjętym stanowisku domaga się zmiany stanowiska resortu w kwestii proponowanych rozwiązań dotyczących nowego systemu wynagradzania nauczycieli. - Od tego uzależniamy dalszy udział Związku Nauczycielstwa Polskiego w pracach zespołu ds. statusu zawodowego nauczycieli - poinformował związek.

Broniarz wskazał, że stanowisko musi być zwarte i esencjonalne, dlatego nie zawiera zapisów odnoszących się do szeregu kwestii, na które zwracają uwagę nauczyciele, m.in. z jednej strony na braku propozycji poprawy warunków pracy nauczycieli, a z drugiej propozycji wprowadzenia ośmiogodzinnej dodatkowej dyspozycji nauczycieli dla uczniów i nauczycieli na terenie szkoły.

"Brak pomieszczeń, wyposażenia i przestarzałe pomoce naukowe"

- Nigdy się od tego nie uchylaliśmy, to jest na bieżąco realizowane w wymiarze o wiele większym niż pokazuje minister edukacji, tyle tylko, że robimy to czasami w warunkach skrajnie niekorzystnych w punktu widzenia jakości tych zadań, które uległyby poprawie, gdyby te warunki były godziwe. Bardzo często nauczyciele wskazują na brak pomieszczeń, wyposażenia, przestarzałe pomoce naukowe. Pan minister może powiedzieć, że jest to zadanie samorządów. Nie, to jest wspólne zadanie: polityków i samorządowców, albowiem od budżetu państwa przeznaczanego dla jednostek samorządu terytorialnego zależą warunki pracy i płacy nauczycieli - powiedział.

Prezes ZNP zaapelował do pozostałych związków zawodowych zrzeszających nauczycieli i pracowników oświaty: Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" i do Forum Związków Zawodowych o wspólne działanie w tej sprawie.
- Tutaj barwy polityczne, barwy związkowe absolutnie nie powinny nas dzielić. Powinniśmy ręka w rękę pracować. Mam nadzieję, że koledzy z "Solidarności" wyciągnęli wnioski z porozumienia z 2019 r. i po raz kolejny nie dadzą się oszukać - powiedział Broniarz.

Pytany przez dziennikarzy, na czym miałyby polegać działania protestacyjne, o których mowa w stanowisku Prezydium ZG ZNP, odpowiedział, że w pierwszej kolejności jest rozważana manifestacja w Warszawie z udziałem nauczycieli i przedstawicieli organizacji pozarządowych, która miałby się odbyć w październiku. - O działaniach będziemy na bieżąco informować - dodał.

MEiN przedstawiło propozycje zmian

W miniony wtorek w Ministerstwie Edukacji i Nauki odbyło się posiedzenie zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, w którego skład wchodzą przedstawiciele resortu edukacji, związków zawodowych zrzeszających nauczycieli i korporacji samorządowych. Podczas niego minister Przemysław Czarnek i wiceministrowie Dariusz Piontkowski i Marzena Machałek przestawili propozycje zmian w zakresie pragmatyki zawodowej nauczycieli, dotyczące takich obszarów, jak m.in. system wynagradzania, czas pracy nauczycieli i awans zawodowy.

MEiN proponuje m.in. zmniejszenie liczby stopni awansu zawodowego nauczycieli z czterech do trzech - likwidację stażysty i nauczyciela kontraktowego - i w ich miejsce wprowadzenie jednego.

Proponuje także podwyższenie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli o 4 godziny (z wyjątkiem nauczycieli wychowania przedszkolnego). Resort wyjaśnia, że zmiany pensum będą wiązały się z ruchami kadrowymi, w związku z tym zakłada trzyletni okres przejściowy dający możliwość elastycznego przechodzenia na nowy system. Rozwiązania kadrowe będą uwzględniały decyzję nauczyciela o zwiększeniu pensum z jednoczesnym wzrostem wynagrodzenia lub zachowanie dotychczasowego wymiaru pensum i ustalenie proporcjonalnego wynagrodzenia zasadniczego.

Jednocześnie proponuje, aby nauczyciel zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy (z wyjątkiem nauczycieli przedszkoli) zobowiązany był "do bycia dostępnym" dla uczniów i nauczycieli w szkole w wymiarze 8 godzin tygodniowo.

Ministerstwo proponuje inny system płac

MEiN proponuje też wprowadzenie przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli zamiast średniego, ustalanego na podstawie kwoty bazowej ogłaszanej corocznie w ustawie budżetowej. Będzie ono wynosiło: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego - 140 proc., nauczyciela mianowanego - 181 proc., nauczyciela dyplomowanego - 219 proc. kwoty bazowej. Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego będą ustalone jako określony procent przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli. Minimalne stawki dodatków do wynagrodzenia - zgodnie z propozycją MEiN - określone będą kwotowo w drodze rozporządzenia.

Resort podaje, że po wprowadzeniu zmian stawki przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli wynosiły dla nauczyciela niemającego stopnia awansu zawodowego - 4950 zł brutto, nauczyciela mianowanego - 6400 zł brutto i dla nauczyciela dyplomowanego - 7750 zł brutto. Z kolei minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mających tytuł magistra i przygotowanie pedagogiczne będą wynosiły brutto odpowiednio: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego - 4010 zł, nauczyciela mianowanego - 4540 zł i dla nauczyciela dyplomowanego - 5040 zł.

- Podstawowy zarzut, jaki stawiamy - jako ZNP - to pozostawienie starego, skompromitowanego systemu wynagradzania nauczycieli, opartego na tzw. kwocie bazowej - powiedział wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński.

Za powiązaniem wynagrodzenia nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce opowiadają się wszystkie trzy centrale związkowe: SKOiW NSZZ "Solidarność", Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. ZNP po raz drugi rozpoczęło zbieranie podpisów pod dotyczącym tego obywatelskim projektem nowelizacji ustawy Karta nauczyciela. Ubiegłoroczna zbiórka podpisów została zawieszona ze względu na pandemię COVID-19.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy