Wyścig z czasem o zdrowie i życie powodzian. "Tak, jest się czego obawiać"

Na terenach najmocniej dotkniętych falą powodziową realne jest zagrożenie epidemiczne
Na terenach najmocniej dotkniętych falą powodziową realne jest zagrożenie epidemiczneFilip NaumienkoReporter

Zobacz również:

Najgroźniejsze muł i błoto

Odpowiedź krótsza brzmi: tak, jest się czego obawiać
dr Grażyna Cholewińska, ordynatorka Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie, konsultantka wojewódzka w dziedzinie chorób zakaźnych

Długa lista zagrożeń

Głuchołazy i Lądek-Zdrój po przejściu fali powodziowe / zdj. ilustracyjne
Głuchołazy i Lądek-Zdrój po przejściu fali powodziowe / zdj. ilustracyjneAndrzej Iwanczuk / Reporter / Siergei GaponAFP

Cztery kroki do uratowania własnego zdrowia

Największym zagrożeniem jest muł, bo nie wiemy, co się w nim znajduje. Tam może być wszystko albo nic
prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych

Zobacz również:

Powódź w Polsce: Nie jesteśmy w stanie każdemu pomócInteriaINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?