Reklama

Reklama

Umowa z Koreą podpisana. Przełom w polskim zbrojeniu

Minister Mariusz Błaszczak podpisał umowy wykonawcze na zakup czołgów i samobieżnych armatohaubic od Korei Południowej. Te mają stanowić wzmocnienie dla polskich sił zbrojnych. - Pierwsze egzemplarze zamówionych czołgów i haubic trafią do Wojska Polskiego jeszcze w tym roku - mówił Mariusz Błaszczak.

W piątek 26 sierpnia minister obrony i wicepremier Mariusz Błaszczak zatwierdził umowy wykonawcze na zakup czołgów K2 i samobieżnych armatohaubic K9 od Korei Południowej.

Armatohaubice K9 i czołgi K2 dla Polski

Ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie). Południowokoreańskie armatohaubice K9 mają zostać przekazane 16. Dywizji Zmechanizowanej, do której należy 20. Brygada Zmechanizowana.

Umowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025 wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji.

Reklama

- To, co osiągnęliśmy z naszym koreańskim partnerem, jest imponujące. W krótkim czasie osiągnęliśmy bardzo wiele. Pierwsze egzemplarze zamówionych czołgów i haubic trafią do Wojska Polskiego jeszcze w tym roku. W ten sposób wzmacniamy obronność polski - mówił Mariusz Błaszczak.

Jak zaznaczył wicepremier i szef resortu obrony, zamówiony w Korei Południowej sprzęt stanowi realne wzmocnienie polskiego potencjału odstraszania i obrony. - Będzie produkowany docelowo z szerokim udziałem przemysłu zbrojeniowego Polski oraz z uwzględnieniem opinii i ocen ekspertów wojskowych - podkreślił szef MON. 

- Wyciągamy wnioski z tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Wiemy, że kluczowe dla bezpieczeństwa jest rozwijanie wojsk pancernych oraz artylerii - mówił Błaszczak. 

- Codziennie słyszę krytykę byłych dowódców związanych z opozycją. To dobrze, że są już byłymi dowódcami, bo nie kupowali sprzętu i likwidowali jednostki wojskowe - dodał polityk, zarzucając oficerom, że "oszczędzali na bezpieczeństwie Polski". 

Armatohaubice i czołgi z Korei Południowej. Co dostanie polska armia?

Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026. K9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km. 

Napęd stanowi silnik wysokoprężny o mocy 1000 KM z automatyczną skrzynią biegów. Masa haubicy wynosi 47 ton. W wersji K9A1 wprowadzono usprawnienia służące przede wszystkim zwiększeniu skuteczności i zasięgu ognia do 54 km, poprawie świadomości sytuacyjnej oraz zwiększeniu komfortu pracy załogi.

Z kolei K2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM). Zaawansowany system kierowania ogniem czołgu zapewnia wysoką skuteczność prowadzonego ognia na dalekich dystansach. Opancerzenie czołgu K2 może być dodatkowo uzupełnione przez aktywne systemy ochrony typu soft kill i hard kill. Napędem czołgu jest silnik wysokoprężny o mocy 1500 KM z automatyczną skrzynią biegów. Masa czołgu wynosi 55 ton.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy