Reklama

Reklama

Konflikt w TK? Przyłębska: Nie wiem, o co chodzi sędziemu Muszyńskiego

- Też się nie zgadzam z niektórymi sędziami, także z wiceprezesem Muszyńskim i też pisałam zdania odrębne. Ale nie jest to forma konfliktu. Mówimy o odmiennych stanowiskach merytorycznych - mówi Interii prezes TK Julia Przyłębska. Cała rozmowa w sobotę na stronach Interii.

Kilka tygodni temu Michał Wróblewski z "Wirtualnej Polski" pisał o konflikcie w Trybunale Konstytucyjnym. Sprawa ma być wielowątkowa, a jednym jest kadencyjność prezes TK Julii Przyłębskiej. Nie wchodząc w szczegóły - część konstytucjonalistów uważa, że powinna pełnić 6-letnią kadencję (która kończyłaby się w grudniu), a część, że 9-letnią. Podzieleni w tej sprawie mieliby być również sami sędziowie TK.

W podobnym czasie zostały ujawnione rzekome maile Michała Dworczyka, w których pojawia się prezes TK jako "Julia P." "Mateusz, odwiedziłem dziś (wkrótce po Twojej rozmowie) p. Julię P. Omówiłem z panią prezes 3 tematy" - miał napisać Michał Dworczyk do Mateusza Morawieckiego. Trzy tematy miały dotyczyć wyroków TK oczekujących na rozstrzygnięcie.

Reklama

Sędzia Muszyński: Moje rozumienie Konstytucji różni się od Pani Prezes

Natychmiast po publikacji tego maila publicznie głos zabrał sędzia Mariusz Muszyński, który w krótkim wpisie na blogu odciął się od Julii Przyłębskiej.

"W związku z licznymi publikacjami dotyczącymi rzekomych maili min. Dworczyka o jego spotkaniach z Prezes TK, w których w informacjach podobno uzyskanych od Prezes TK pojawia się moje nazwisko, uprzejmie proszę, by nie łączyć mnie z ustaleniami jakie mogły zapaść na tych spotkaniach (jeśli takowe miały miejsce). Obie wymienione w mailu sprawy, połączone z moim nazwiskiem, znam. W obu byłem przewodniczącym składu orzekającego. Więcej na temat procedowania w tych sprawach i ew. prób wpływów mogę powiedzieć po zwolnieniu z tajemnicy służbowej przez stosowne organy" - napisał Muszyński.

W kolejnym zdaniu dodawał, że różnice zdań między nim a prezes TK są bardzo wyraźne. "Zaznaczam również, że nie podzielam spojrzenia Pani Prezes na rolę TK, sposób procedowania przed TK, jak i na rolę sędziego w życiu polityczno-społecznym Polski. A przede wszystkim uważam, że moja znajomość i rozumienie Konstytucji różni się jednak horrendalnie od znajomości i rozumienia tego aktu przez Panią Prezes" - dodawał Muszyński. W kolejnych dniach Muszyński zamieścił kilka innych wpisów, choć w podobnym tonie.

Przyłębska: Też nie zgadzam się z niektórymi sędziami

O komentarz do wpisów Muszyńskiego poprosiliśmy prezes Przyłębską.

- Rozumiem te słowa w taki sposób, że nie zgadza się ze mną merytorycznie. Też się nie zgadzam z niektórymi sędziami, także z wiceprezesem Muszyńskim i też pisałam zdania odrębne. Ale nie jest to forma konfliktu. Mówimy o odmiennych stanowiskach merytorycznych - mówi nam prezes TK.

Na pytanie dotyczące "zwolnienia z tajemnicy służbowej", o czym pisze Muszyński, Przyłębska rozkłada ręce. - Nie wiem, o co chodzi panu sędziemu - mówi. Zapewnia też, że o konflikcie w TK nie ma mowy, a ze wszystkimi sędziami łączą ją podobne relacje. Z Bogdanem Święczkowskim również, o którym media pisały, że przymierza się do stanowiska prezesa. - (Relacje są) takie, jak z każdym innym sędzią. Zresztą znałam pana sędziego wcześniej, kiedy miałam z nim służbowe relacje. Takie pozostały - zapewnia Przyłębska.

Cała rozmowa z Julią Przyłębską można przeczytać TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy