Reklama

Reklama

Kaczyński: My karzemy naszych ludzi. Jednego człowieka to kosztowało życie

- My karzemy swoich ludzi, karzemy na tyle ostro, że w jednym wypadku człowieka kosztowało to życie - powiedział Jarosław Kaczyński podczas niedzielnego spotkania w Mielcu. Prezes PiS dodał "my jesteśmy naprawdę pod tym względem twardzi". - Nie jesteśmy idealni, różne rzeczy się zdarzają, bo na świecie nie ma ludzi idealnych, ludzi bezgrzesznych, więc i nam się różne rzeczy zdarzają. Ale my na to reagujemy - dodał szef Prawa i Sprawiedliwości. W trakcie wystąpienia odniósł się też do kryzysu gospodarczego, wojny w Ukrainie i sytuacji politycznej w Polsce.

W niedzielę prezes Prawa i Sprawiedliwości pojawił się w Mielcu, gdzie spotkał się z wyborcami. 

Prezes PiS odniósł się do manifestacji jego przeciwników przed budynkiem gdzie odbywa się spotkanie. - Tu wchodząc słyszałem: "złodzieje, złodzieje". Kto pozwolił na okradanie Polski na dziesiątki, setki miliardów złotych? Tamci - stwierdził Kaczyński.

- Kto dokonywał różnego rodzaju mniejszych afer? Ta VAT-owska była największa, paliwowa druga, ale też takie jak Amber Gold. Kto to zrobił? My, czy oni? - pytał prezes PiS. - Czy my przyjmujemy zasadę pana Neumanna, że sądy są nasze i póki jesteś w PO to ci nic nie zrobią? Nie. My karzemy naszych ludzi. Karzemy tak ostro, że nawet w jednym wypadku to kosztowało tego człowieka życie, nie będę tu wymieniał nazwiska, ale tak było - oświadczył.

Reklama

Zdaniem prezesa PiS jego środowisko jest pod tym względem "twarde". - A że nie jesteśmy idealni, że różne rzeczy się zdarzają... No zdarzają się. Nie ma na świecie ludzi idealnych, nie ma ludzi bezgrzesznych, poza Chrystusem i Marią. I nam się różne rzeczy zdarzają, ale my na to reagujemy - zapewnił Kaczyński. 

Jarosław Kaczyński mówił, że "niektórzy narzekają, że służby, a szczególne biuro antykorupcyjne koncentruje się głównie na naszych a nie na obcych, to jest wynik zalecenia, które dałem jeszcze jako premier".

- Kiedy byłem premierem i organizowano to biuro, ja przy każdej przysiędze młodych ludzi mówiłem "pamiętajcie, że przede wszystkim musicie kontrolować tych, którzy są u władzy" - mówił Kaczyński.

Jarosław Kaczyński "pochwalił Niemców"

Prezes PiS odniósł się do polskiej opozycji, nazywając jej politykę "kryzysem życia publicznego".

- To, co jest normalne w demokracji, to starcie między władzą a opozycją, tego w Polsce nie ma. Opozycja stosuje metody, które wykraczają poza normalną praktykę demokracji. Tworzy to bardzo niedobrą atmosferę - mówił.

Jako przykład "dobrej" klasy politycznej, Jarosław Kaczyński przytoczył Niemcy, gdzie jak powiedział "jest jedność w sporze".

- Niemiecka klasa polityczna jest zjednoczona, chociaż też się potrafi spierać o władzę, ale dąży w jednym kierunku - powiedział. - Dobrze, gdyby w Polsce było podobnie - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy