Reklama

Reklama

Kaczyński: 14. emeryturę chcemy zmienić w trwałe świadczenie, wypłacane co roku

- 14. emeryturę chcemy zmienić w trwałe świadczenie, wypłacane co roku - stwierdził Jarosław Kaczyński w Kołobrzegu. Mówił także: - Może będziemy musieli się zastanowić nad jeszcze dalej idącymi decyzjami w sprawie wydatków rządowych, żeby zachować poziom życia społecznego i dużo wydawać na zbrojenia.

W sobotę Jarosław Kaczyński spotkał się z działaczami i sympatykami w Kołobrzegu. Został tam spytany m.in. o to, czy rewaloryzacja emerytur zostanie utrzymana mimo rosnącej inflacji.

Jarosław Kaczyński: Co roku będzie czternastka

- O tym już mówiła minister Marlena Maląg. Rewaloryzacja będzie bardzo wysoka, będzie trzynastka, będzie czternastka. Czternastkę chcemy zmienić w trwałe świadczenie. Nie takie jednoroczne, jak było początkowo planowane, tylko trwałe. Co roku będzie czternastka - ogłosił Kaczyński.

Jarosław Kaczyński poruszył także m.in. wątek agresji Rosji na Ukrainę i polskich wydatków na obronność.

Reklama

Podkreślił, że na obronę musimy w kraju wydawać "dużo, dużo więcej niż przedtem". - Bo to jest kwestia najbardziej elementarna, to jest kwestia naszego bezpieczeństwa naszej suwerenności i uniknięcia tego, żebyśmy podzielili los Ukrainy - powiedział.

Kaczyński o Ukrainie: To starcie dzisiaj jest światowe

Prezes PiS powtórzył swoją wypowiedź z innych spotkań - zapytał, co stałoby się z Ukrainą, gdyby nie potrafiła się bronić i gdyby została w kilkanaście dni zajęta przez Rosjan.

- Byłby dzisiaj problem dyplomatyczny, pewnie jakieś sankcje, jakieś protesty pewnie byłyby, ale nic więcej - ocenił.

W ocenie lidera PiS to skuteczna twarda obrona Ukrainy spowodowała, że mamy teraz problem o charakterze światowym. - To starcie dzisiaj jest światowe - mówił, przypominając o konsekwencjach ekonomicznych.

"Będziemy to jakoś łatać, zbierać i damy radę"

Kaczyński Zaznaczył, że obecnie mamy dużo droższy pieniądz niż dotąd. - Dzisiaj trudno pożyczać i procenty są wysokie, to mimo wszystko chcemy zachować poziom życia społecznego i musimy dużo wydawać na zbrojenia - powiedział.

Powiedział, że jeśli sytuacja nadal będzie się zaostrzać, trzeba będzie się zastanowić "nad jeszcze dalej idącymi decyzjami".

- No ale od tego jesteśmy, bo ja tutaj co prawda nie jestem w tej chwili w rządzie, byłem w nim 20 miesięcy, teraz nie jestem, ale mówię - chyba mam do tego jakieś prawo jako szef partii rządzącej mówić w imieniu rządu - będziemy to jakoś łatać, zbierać i damy radę - zadeklarował. - Damy radę i w tej sprawie - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy