Reklama

Reklama

CBOS: Co czwarty Polak chce pokoju na Ukrainie, nawet kosztem ustępstw

Co czwarty Polak chce pokoju na Ukrainie, nawet kosztem ustępstw - wynika z badania CBOS. Jednocześnie 60 proc. respondentów uważa, że walkę z Rosjanami należy kontynuować i nie iść wobec nich na żadne ustępstwa. Jak wynika z badania, 88 proc. badanych popiera przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej. Pojawiają się jednak głosy, że przyjmowanie uchodźców nie będzie korzystne gospodarczo dla Polski.

Z opracowania wynika, że 75 proc. ankietowanych ma obecnie poczucie, że wojna na Ukrainie zagraża bezpieczeństwu Polski. Stanowi to łagodny, dwupunktowy spadek w stosunku do poprzedniego pomiaru. Przypomniano, że odsetek ten był najwyższy bezpośrednio po wybuchu konfliktu - 85 proc. w marcu. Od tamtej pory pozostawał jednak niezmiennie wysoki i nigdy nie spadł poniżej progu 70 proc.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS, obecnie 40 proc. Polaków uważa, że wojna za wschodnią granicą państwa nie rozprzestrzeni się na inne kraje. 

- Ogólnie rzecz biorąc, opinie Polaków na ten temat ulegają dość silnym wahaniom i trudno się tu dopatrzeć zarysów jakiejś stałej tendencji - podkreślono w opracowaniu.

Reklama

"Walkę z Rosjanami należy kontynuować"

Zauważono również, że 60 proc. Polaków uważa, że walkę z Rosjanami należy kontynuować i nie iść wobec nich na żadne ustępstwa. Natomiast niespełna co czwarty badany (23 proc.) sądzi, że ważniejszy jest pokój, nawet za cenę ustępstw terytorialnych ze strony Ukrainy.

Polacy zostali zapytani o to, czy popierają przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej. Okazuje się, że zdecydowana większość popiera (88 proc.) Stanowi wynik bliski temu z marcowego pomiaru, kiedy to po raz ostatni stawiano to pytanie. Wówczas odsetek ten wynosił 90 proc.

Zdecydowana większość badanych, bo 84 proc., popiera przyjmowanie ukraińskich uchodźców przez Polskę. Jak zauważono w opracowaniu, wynik ten stanowi łagodne przełamanie tendencji spadkowej, jaką obserwowano od kwietnia. Wskazano, że bezpośrednio po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę odsetek ten sięgnął rekordowych 94 proc.

Ekonomiczne konsekwencje

Autorzy raportu podają, że nieco ponad połowa Polaków (53 proc.) deklaruje, że pomaga ukraińskim uchodźcom osobiście albo robi to ktoś z ich gospodarstwa domowego. Odsetek ten od maja wyraźnie się ustabilizował i już trzeci miesiąc utrzymuje się na poziomie około 50 proc. - zaznaczono.

"Wraz z przedłużającą się obecnością ukraińskich uchodźców w naszym kraju, w polskiej debacie publicznej coraz częściej pojawia się wątek długofalowych konsekwencji ekonomicznych tego stanu rzeczy. W naszym lipcowym badaniu zapytaliśmy Polaków o ich opinie na ten temat i okazało się, że są one podzielone" - czytamy w opracowaniu CBOS.

Podano, że przeważają głosy, że przyjmowanie przez Polskę uchodźców z Ukrainy nie będzie dla niej w dłuższej perspektywie korzystne gospodarczo (46 proc.), ale przeciwnego zdania jest 38 proc. badanych. Warto nadmienić, że większość odpowiedzi to głosy niezdecydowane.

CBOS zapytał również o zakres pomocy, jakiej polskie państwo powinno udzielać uchodźcom z Ukrainy.  W tej kwestii zdecydowana większość badanych uważa, że uchodźcy powinni uzyskać wsparcie w utrzymaniu się przez pierwsze miesiące wojny (87 proc.) oraz w znalezieniu pracy w Polsce (85 proc.).

- Państwo nie powinno wspierać ukraińskich uchodźców w utrzymaniu się przez cały okres trwania wojny - tak uważa 56 proc. Polaków. Jednak 31 proc. respondentów jest przeciwnego zdania.

Badanie zrealizowano od 27 czerwca do 7 lipca 2022 r. na próbie liczącej 1084 osoby. 62,1 proc. metodą CAPI, 23,4 proc. - CATI i 14,5 proc. - CAWI.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy