Reklama

Reklama

Sobótka: Ratownicy odnaleźli ciała dwóch nurków. Zaginęli w zalanej kopalni

- W zatopionej kopalni Maria Concordia w dolnośląskiej Sobótce znaleziono ciała dwóch osób. Na razie nie jesteśmy w stanie potwierdzić ich personaliów - przekazał w poniedziałek przed godz. 12 st. kpt. Tomasz Szwajnos, oficer prasowy Komendanta Miejskiej PSP we Wrocławiu. W tym miejscu prowadzone były poszukiwania w sumie trzech nurków, którzy nie wypłynęli na powierzchnię w niedzielne przedpołudnie. - Za półtorej godziny planujemy kolejne zejście pod wodę - dodał strażak.

Jak mówił kpt. Szwajnos, w poniedziałek warunki poprawiły się na tyle, że "można w miarę bezpiecznie tam zanurkować". - Po kolejnym zejściu pod wodę będziemy mieli decyzję, czy jesteśmy w stanie dziś wydobyć ciała, czy będzie to przesunięte dalej. Każde nurkowanie pogarsza warunki na dole - wyjaśnił. 

Zaginieni nurkowie. Pod wodą pracują dwie osoby

Reporter Polsat News Jakub Zygadło tłumaczy, że ciała znajdują się w odnodze kopalni. By się do nich dostać, należ zjechać 40 m pod ziemię, następnie zanurkować w głębinach kopalni, z której po 15 metrach odchodzi korytarz do miejsca, które wygląda jak jaskinia. 

Reklama

Wciąż poszukiwane jest ciało trzeciego nurka. Jak ustali Zygadło, pod wodą pracuje czworo nurków. Dwóch cywilnych, jaskiniowych, przeszkolonych w tak ekstremalnym nurkowaniu Są oni spuszczani po linie przez nurków-strażaków, którzy asekurują ich na górze.

Służby do późnych godzin nocnych prowadziły w niedzielę akcję ratunkową, przerwały ją m.in. ze względu na trudne warunki. Działania wznowiły w poniedziałek około 7 rano. - Na tym etapie akcji prowadzony będzie rekonesans układu tuneli w zalanej kopalni. Później zapadnie decyzja o sposobie prowadzenia dalszych działań - mówił rano dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej PSP we Wrocławiu.

W poszukiwaniach biorą udział wyspecjalizowane jednostki PSP z kilku województw. - Musieliśmy szukać ratowników w całym kraju, którzy mają specjalizację w nurkowaniu jaskiniowym. Jest grupa z Opola, grupa łączona z Lubuskiego i Wielkopolski, jest nurek z Gdańska i ratownicy z grupy ratownictwa górniczego z KGHM - powiedział strażak.

Nurkowie zniknęli w niedzielne popołudnie

Wrocławska straż pożarna dowiedziała się o zdarzeniu w niedzielę po godz. 14. Przekazano jej, że w zalanej sztolni nurkowało sześć osób, wśród których zaginęły dwie. 

- Po dotarciu na miejsce otrzymaliśmy informację, że jeden z tej grupy nurkowej tam popłynął, aby przetransportować butlę z tlenem i niestety też nie powrócił. Na ten moment mamy trzy osoby, które są zaginione i są pod wodą i trzy osoby, które są na powierzchni - mówił w niedzielę st. kpt. Tomasz Szwajnos, oficer prasowy Komendanta Miejskiej PSP we Wrocławiu.

Sobótka. Poszukiwania zaginionych nurków. Akcję przerwano w nocy

Strażacy, pracując w Maria Concordia, używają specjalistycznego sprzętu. W akcji ratunkowej, która w poniedziałek przekształciła się w poszukiwawczą uczestniczą nurkowie z doświadczeniem w takich działaniach. - Są one bardzo utrudnione, ze względu na trudne warunki panujące na dole. Przejrzystość wody jest obecnie zerowa - stwierdził st. kpt. Tomasz Szwajnos. 

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne