Reklama

Reklama

Hotele bez restauracji. Branża domaga się zmiany. Co na to rząd?

Hotele są już otwarte. Goście w trakcie pobytu nie skorzystają jednak z restauracji, a posiłki dostarczane będą do pokoju. To dodatkowy koszt dla i tak dotkniętych pandemią hotelarzy, przy czym, w ich ocenie, takie serwowanie posiłków wcale nie jest bezpieczniejsze. Wiemy, co rząd odpowiedział na postulaty branży.

- Restauracje hotelowe powinny być otwarte na wyłączność gości hotelowych - mówi Interii Krzysztof Szadurski, wiceprezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.

Reklama

Podkreśla, że restauracja to ważna część usługi hotelarskiej. - Poza wynajmem pokoju i jego sprzątaniem, na usługę hotelarską składa się również gastronomia hotelowa, a przede wszystkim śniadanie, które jest obowiązkowym i bardzo ważnym elementem oferty. Większość gości preferuje śniadania w restauracji hotelowej, co jest także logistycznie wygodniejsze dla hotelu, niż room service - tłumaczy wiceprezes IGHP.

Branża hotelarska, w tym IGHP, współtworzyła wiosną ubiegłego roku zalecenia sanitarne GIS dla hoteli, które zawierają warunki funkcjonowania restauracji hotelowych w reżimie sanitarnym. Jak zauważa Szadurski, restauracje hotelowe działały już w na tych zasadach w pandemii. Posiłki serwowano gościom do stolików, a samoobsługowe bufety były zamknięte. - Nie ma dowodów, że wpłynęło to jakkolwiek negatywnie na sytuację epidemiczną - dodaje.

Hotelarze: Restauracje bezpieczniejsze niż room service

Przedstawiciele branży hotelarskiej wzięli udział w rozmowach z rządem, których tematem było otwarcie hoteli. Podczas wideokonferencji Krzysztof Szadurski podkreślał, że restauracje hotelowe działające w reżimie sanitarnym i na wyłączność gości hotelowych nie stwarzają większego zagrożenia niż dostarczanie posiłków w trybie room service.

- To przecież dłuższa droga dostawy posiłku i większe ryzyko kontaktu z ludźmi i przedmiotami w ciągach komunikacyjnych i windach. Ten sam stolik w restauracji hotelowej zajmują zazwyczaj goście zamieszkujący ten sam pokój, a dystans między stolikami, serwowanie posiłków do stolików i ich częsta dezynfekcja, zapewniają dodatkowe bezpieczeństwo - mówi Interii i dodaje, że podkreślał to również podczas spotkania ze stroną rządową. Zapewnił też, że ruch w restauracji można moderować, zapisując chociażby gości na wybraną przez nich godzinę śniadania. W późniejszych porach dnia stosuje się rezerwacje stolików.

- Ponadto hotele mogą w łatwy sposób kontrolować dostęp do restauracji hotelowej tak, aby korzystali z niej tylko goście dysponujący kluczem do pokoju - dodaje Szadurski.

Pytany o koszty zapewnia, że obroty restauracji nie stanowią głównych przychodów hotelu. Przyznaje jednocześnie, że serwowanie posiłków do pokoju jest zdecydowanie droższe od obsłużenia gościa przy restauracyjnym stoliku. - Zwłaszcza przy większym obłożeniu hotelu - chodzi głównie o koszty dodatkowego personelu - wyjaśnia.

Rząd: Postulaty uzasadnione, ale zmiany możliwe dopiero w marcu

Nasz rozmówca zdradza, jak na postulaty branży zareagowali przedstawiciele rządu. - Wicepremier Jarosław Gowin stwierdził, że postulaty branży otwarcia restauracji hotelowych na wyłączność gości są uzasadnione - mówi Krzysztof Szadurski.

- Jednak premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że dalsze decyzje rządu są uzależnione od sytuacji epidemicznej i do postulatów branży można będzie wrócić na początku marca - dodaje.

- W mojej ocenie argumentacja przedstawiona przez branżę była na tyle przekonująca, że w razie poprawy sytuacji epidemicznej w najbliższych dwóch tygodniach, możemy liczyć na kolejne znoszenie ograniczeń działalności hotelowej od marca. Wiele zależy również od samodyscypliny samych hotelarzy - obchodzenie ustanowionych obostrzeń wyraźnie zwiększa niechęć niektórych ministrów do liberalizacji warunków działania hoteli - zauważa.

- Jestem przekonany, że restauracje hotelowe na wyłączność dla gości hotelowych otworzą się dużo szybciej niż tzw. restauracje miejskie - ocenia nasz rozmówca.

Dlaczego hotele otwarte są bez restauracji?

- W połowie lutego nastąpi otwarcie hoteli i miejsc noclegowych w wielkości do 50 proc. obłożenia łóżek czy miejsc noclegowych - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w piątek 5 lutego. - Hotele będą dostępne nie tylko dla podróży służbowych - dodał wicepremier Jarosław Gowin. Podczas konferencji prasowej rząd nie informował, dlaczego nie otwiera restauracji hotelowych.

Jarosław Gowin w rozmowie z PAP kilka dni później o zamkniętych restauracjach hotelowych mówił: - Niestety to obostrzenie wynika z faktu, że w poprzednim okresie po odmrożeniu gospodarki nie wszystkie restauracje hotelowe respektowały zasady reżimu sanitarnego.

Wskazał też, że na ten moment postulat branży nie uzyskał akceptacji Ministerstwa Zdrowia.

- Wiemy jak wiele rejestracji nastąpiło na najbliższe dni w hotelach. To ważne, że m.in. tę branżę odmrażamy w reżimie sanitarnym. Pamiętajmy, że noszenie maseczek jest obowiązkowe. To niezwykle ważne. Mamy stabilizację, ale pandemia może być nieprzewidywalna - mówił w dniu otwarcia hoteli rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Zapowiedział, że najbliższy weekend będzie pod specjalnym nadzorem. - Inspekcja sanitarna będzie kontrolować hotele. Każda taka placówka może spodziewać się inspekcji. Jeżeli mamy reżim sanitarny, to się go trzymajmy - podsumował.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL