Żona Emmanuela Macrona przegrywa w sądzie. W tle plotki o zmianie płci
Pierwsza dama Francji - Brigitte Macron - składa skargę do Sądu Kasacyjnego w Paryżu wobec umorzenia postępowania przez sąd apelacyjny. Chodzi o pozew przeciwko dwóm kobietom, które miały rozpowszechniać informację o tym, że Macron dopuściła się w przeszłości zabiegu zmiany płci.

Do Sądu Kasacyjnego w Paryżu (odpowiednik polskiego Sądu Najwyższego - red.) trafiła skarga pierwszej damy Francji Brigitte Macron.
Żona Emmanuela Macrona domaga się kasacji orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Paryżu, który umorzył postępowanie wobec dwóch kobiet. Te publicznie miały sugerować, że pierwsza dama poddała się w przeszłości zabiegowi zmiany płci.
Francja. Brigitte Macron żąda sprawiedliwości. Powodem plotka
Sprawa ciągnie się od 2021 roku, chociaż plotki o tym, że Brigitte Macron była kiedyś mężczyzną, pojawiają się znacznie dłużej.
W 2021 roku na YouTube pojawił się film, w którym Amandine Roy oraz Natacha Rey twierdziły, że Brigitte Macron - przed operacją zmiany płci - miała nazywać się Jean-Michel Trogneux. W rzeczywistości tak nazywa się brat małżonki prezydenta Francji.
W opublikowanym nagraniu Natacha Rey mówiła o "politycznym kłamstwie" i "oszustwie", które miała odkryć jako niezależna i samozwańcza dziennikarka.
Plotka trafiła na podatny grunt, zwłaszcza że różnica wieku między prezydentem Francji a pierwszą damą (24 lata - red.) również była obiektem różnego rodzaju komentarzy oraz teorii spiskowych.
Brigitte Macron walczy z plotką. Batalia sądowa
Sprawa trafiła do rozpoznania sądu, który w pierwszej instancji orzekł na rzecz pierwszej damy Francji.
We wrześniu 2024 roku kobiety usłyszały wyrok grzywny w wysokości 8 tys. dolarów na rzecz Brigitte Macron oraz 5 tys. dolarów dla jej brata.
Jednak Amandina Roy i Natacha Rey odwołały się od wyroku do Sądu Apelacyjnego w Paryżu. Ten 10 lipca uniewinnił je. W uzasadnieniu stwierdzono, że miały one prawo do publicznej dyskusji na temat transpłciowości pierwszej damy.
W ocenie sądu film, opublikowany na YouTube nie był "zniesławieniem" lecz wskazuje na "wolność słowa" w sieci.
Nie ma jeszcze daty rozprawy przed Sądem Kasacyjnym. Wiadomo jednak, że poza Macron skargę do wyroku złożył także jej brat.
Źródło: AFP










