Reklama

Reklama

Brigitte Macron padła ofiarą oszustwa

Pierwsza dama Francji Brigitte Macron padła ofiarą oszustwa. Naciągacze wysyłali w jej imieniu e-maile, podając się za kogoś z jej otoczenia - poinformowało w piątek biuro Brigitte Macron. Doradcy pierwszej damy złożyli już skargę prawną w związku z kradzieżą tożsamości - donosi AFP.

Oszuści działali za pomocą adresu e-mailowego cabinet@presidence.fr, podszywając się pod pracownika z biura Brigitte Macron. Próbowali w ten sposób wyłudzić przywileje przysługujące VIP-om.

W wiadomościach zabiegali o przysługi rzekomo dla ludzi z otoczenia pierwszej damy Francji. Prosili np. o darmową podwózkę z lotniska w Maroku dla kogoś udającego jej bratanka lub najlepszy stolik w restauracji haute cuisine w Paryżu - pisze AFP.

Radio RTL poinformowało, że biuro Brigitte Macron mogło się śmiać z jednej lub dwóch prób zarobienia na statusie pierwszej damy. Personel miał jednak dość, gdy podobne e-maile zostały wysłane z tak odległych miejsc, jak Maroko, Australia czy Hongkong - informuje AFP. W jednej z wiadomości próbowano uzyskać dwa bilety na wyścig Formuły 1 w Australii.

Reklama

AFP pisze, że najbardziej tajemnicze w sprawie jest to, że nikt nigdy nie udał się do hoteli czy restauracji, by ubiegać się o wspomniane w fałszywych e-mailach przysługi.

Rozmówca RTL z otoczenia Brigitte Macron powiedział, że wysyłane wiadomości były "bardzo wyraźną próbą zniszczenia jej reputacji".

Na razie nie wiadomo, czy za oszustwem stoi jedna, czy więcej osób. Trwa śledztwo w tej sprawie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy