Zakuto ją w kajdanki na oczach dziecka. Internauci wściekli

Oprac.: Paweł Basiak
Londyńska policja była przekonana, że kobieta podróżująca z kilkuletnim synem próbuje uciec z autobusu bez płacenia za bilet. Mundurowi na oczach dziecka zakuli ją w kajdanki, następnie wywiązała się szarpanina, którą nagrali świadkowie zdarzenia. Wideo wywołało wściekłość u internautów, szczególnie gdy okazało się, że kobieta miała opłacony przejazd. Na komentarze zareagowali policjanci.

Nagranie z dzielnicy Croydon, które pojawiło się w sieci, obejrzano ponad pięć milionów razy. Widać na nim czarnoskórą kobietę, która wyrywa się grupie policjantów. Mundurowym ostatecznie udaje się zakuć ją w kajdanki. W pewnym momencie nagrywający interwencję kieruje telefon na wyraźnie zestresowanego syna kobiety, którego stara się uspokoić policjantka.
Zatrzymywana kobieta wielokrotnie powtarza, że nic nie zrobiła. Dyskutować z policjantami stara się również nagrywający, twierdząc, że jest bratem zatrzymanej. Jeden z policjantów ostatecznie stwierdza, że powodem interwencji jest "uchylanie się od opłat".
"Tak właśnie robi to policja w Londynie. A to wszystko za opłatę autobusową, na oczach jej dziecka. Zastanawiacie się, czemu ludzie są przestraszeni i nienawidzą służb" - napisała użytkowniczka @Saskia_Cole, która opublikowała nadesłane do niej nagranie w sieci.
Londyn: Policja interweniowała wobec matki
Na nagranie i komentarz zareagowała londyńska policja. W opublikowanym oświadczeniu stwierdzono, że dwuminutowe nagranie udostępnione w sieci pokazuje jedynie "niewielki fragment całego zdarzenia".
Z informacji służb wynika, że do sytuacji doszło w ostatni piątek. Kobieta miała rzekomo zignorować prośbę inspektora skarbowego, który zażądał od niej pokazania dowodu na uiszczenie opłaty za przejazd. Policjanci mieli zareagować, gdy kobieta próbowała oddalić się z miejsca zdarzenia i zwyzywała kontrolera.

"Została zatrzymana pod zarzutem unikania opłat. Gdy potem okazało się, że zapłaciła, została uwolniona i pozwolono jej na oddalenie się" - czytamy w komunikacie.
Policja wskazała, że pełny obraz sytuacji ujawnia materiał z kamer w mundurach policjantów. "Rozumiemy niepokój i wpływ, jaki zdarzenie mogło mieć na małe dziecko. (...) Zapewniam, że będziemy rozmawiać z członkami lokalnej społeczności, by wysłuchać ich opinii na temat tego zdarzenia" - dodano.
Oburzenie w sieci po interwencji policji
Oświadczenie policji jedynie bardziej rozwścieczyło komentujących. Osoba, która udostępniła nagranie stwierdziła, że obecność służb przeraża osoby o innym kolorze skóry niż biały. Domaga się też publicznego udostępnienia pełnego nagrania z interwencji.
Do sprawy odniosła się również deputowana Izby Gmin Claudia Webbe.
"Skandaliczne. (...) Met Police to but państwa. Nie dbają o czarnoskóre osoby, a w szczególności kobiety" - przekazała.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!