Reklama

Reklama

USA: Wpadka Joe Bidena. Film stał się wiralem

Nagranie z udziałem prezydenta USA Joe Bidena, który podaje rękę, senatorowi Chuckowi Schumerowi stało się wiralem. Wszystko za sprawą tego, że po pierwszym uściśnięciu dłoni prezydent Stanów Zjednoczonych ponownie wyciąga rękę do senatora, jakby zapomniał o tym, że przed chwilą wykonali ten gest.

W mediach społecznościowych popularne stało się nagranie z konferencji dotyczącej nowej ustawy Chips and Science Act, którą 9 sierpnia podpisał prezydent USA.

Po przemówieniu senator z partii demokratów Chuck Schumer podszedł do innych oficjeli, by uścisnąć im dłonie. Najpierw rękę wyciągnął do Joe Biedna, a później podał ją kolejnym osobom. Uwagę wszystkich zwrócił jednak fakt, że po kilku sekundach prezydent USA ponownie wyciągną rękę do senatora, jakby zapomniał, że dosłownie przed chwilą podali sobie dłonie.

Reklama

"Biden ZNOWU zapomina, gdzie jest"

Film stał się wiralem w mediach społecznościowych. Gest komentują m.in. amerykańscy dziennikarze. 

"Prezydencja jest taka trudna" - napisał na Twitterze autor podcastów Michael Berry.

Felietonista "Washington Times", Tim Young, dodał: "Biden jest całkowicie zagubiony i ZNOWU zapomina, gdzie jest". 

Reporterka Breitbart News, Hannah Bleau, szukała odpowiedzi na nietypowe zachowanie Bidena, tweetując: "Dosłownie, co się dzieje?". 

Wpadki prezydenta USA

To niejedyna wpadka prezydenta USA w ostatnich miesiącach. W lipcu Joe Biden w Arabii Saudyjskiej mówił o oddawaniu hołdu odwadze i "egoizmowi" (ang. selfishness) amerykańskich żołnierzy. Natychmiast się poprawił i powiedział o "bezinteresowności" (ang. selflessness) żołnierzy.

Kilka dni wcześniej Biały Dom prostował wypowiedź Bidena, który podczas wystąpienia w Somerset powiedział, że ma nowotwór. Zastępca rzecznika Białego Domu Andrew Bates sprecyzował, że Biden miał na myśli usunięcie "nieczerniakowych nowotworów skóry" jeszcze przed objęciem urzędu prezydenta.

Z kolei na początku tego roku prezydent - myśląc, że ma wyłączony mikrofon - nazwał dziennikarza "głupim sukinsynem". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy