Reklama

Tajemnicze zabójstwo czworga studentów w USA. Zatrzymano 28-latka

Mężczyzna, który może mieć związek z zabójstwem czworga studentów uniwersytetu w Idaho, został zatrzymany w Pensylwanii - przekazały media. Policja zapowiedziała konferencję prasową, na której przedstawi najnowsze informacje o śledztwie. Do tej pory nie udało się ustalić motywu ani znaleźć narzędzia zbrodni.

28-letni Bryan Kohberger został zatrzymany w piątek rano w Pennsylvania's Pocono Mountains w związku z morderstwem czworga studentów Uniwersytetu w Idaho - podała ABC News. Jak dodano, do podejrzanego dotarł zespół SWAT.

Zatrzymano go na podstawie nakazu w sprawie morderstwa pierwszego stopnia. Także w piątek rano sąd wydał decyzję o aresztowaniu Kohbergera.

Departament Policji w Idaho przekazał, że zorganizuje konferencję prasową, aby poinformować o postępach w śledztwie ws. zabójstwa czworga studentów.

Służby przekazały, że do tej pory otrzymały około 20 000 wskazówek zawartych w ponad 9 025 wiadomościach e-mail, 4 575 rozmowach telefonicznych i 6 050 wiadomościach tekstowych. Policja przeprowadziła ponad 300 wywiadów w sprawie morderstwa.

Reklama

Jak przekazano wciąż nie określono motywu zbrodni, nadal trwają też poszukiwania białego Hyundai Elantra z lat 2011-2013, który prawdopodobnie znajdował się w pobliżu domu w dniu zabójstwa.

Tajemnicze morderstwo studentów

Ciała Ethana Chapina, Xany Kernodle, Madison Mogen i Kaylee Goncalves zostały znalezione przez policję 13 listopada około południa czasu lokalnego (wieczorem czasu polskiego). Studenci mieszkali w jedynym domu, który wynajmowanym razem z dwoma innymi osobami. 

Z ustaleń policji wynika, że Chapin i Kernodle przed śmiercią byli razem na imprezie na terenie kampusu. Mogen i Gonclaves byli w barze w centrum miasta. Wszyscy wrócili do domu w nocy, po godz. 1:45 czasu lokalnego.

Na wcześniejszej konferencji prasowej policja przekazała, że wszystkie ofiary zostały zabite nożem we wczesnych godzinach porannych. Służby przyjechały na miejsce kilkanaście godzin później, gdy niezidentyfikowana osoba zadzwoniła na numer alarmowy informując, że jeden z lokatorów stracił przytomność.

Dopiero na miejscu policja odkryła cztery ciała studentów.

"Milczenie zwiększa cierpienie naszej rodziny"

Cytowany przez CBS News szef policji z Moscow w Idaho James Fry przekazał, że na miejscu nie znaleziono narzędzia zbrodni i nie odnotowano śladów włamania. Nie ma też dowodów na to, że sprawca chciał okraść dom. Policjant nie ujawnił też, czy ciała leżały w jednej części domu.

CZYTAJ WIĘCEJ: USA: Tajemnicza zbrodnia. Zabito cztery młode osoby, policja nie ma podejrzanych 

Służby były wcześniej krytykowane za opóźnienia w przekazaniu informacji o zbrodni mediom, do czego przyznał się szef miejscowej policji James Fry. 

Jim Chapin, ojciec jednej z ofiar, w wiadomości do agencji AP przekazał, że zachowanie policji podsyca jedynie plotki i insynuacje w mediach i w internecie.

"Milczenie potęguje agonię naszej rodziny po morderstwie syna. Wzywam urzędników, aby mówili prawdę, dzielili się tym co wiedzą, znaleźli napastnika i chronili społeczność" - przekazał. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: USA | studenci | morderstwo | Idaho | sprawcy | Śledztwo | policja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy