Reklama

Reklama

Smutny los kuzynek Elżbiety II. Świat miał się o nich nigdy nie dowiedzieć

Choroba psychiczna Nerissy i Katherine Bowes-Lyon stanowiła skazę na idealnym wizerunku brytyjskiej korony. Prawda o kuzynkach Elżbiety II wyszła jednak na jaw i wstrząsnęła opinią publiczną.

Pod koniec lat 80. brytyjska rodzina królewska musiała zmierzyć się z poważnym kryzysem wizerunkowym. Świat obiegła wtedy informacja o zamkniętych w szpitalu psychiatrycznym najbliższych kuzynkach królowej Elżbiety II i jej siostry księżniczki Małgorzaty. Nerissa i Katherina Bowes-Lyon, bratanice ówczesnej królowej matki, stanowiły zagrożenie dla i tak kruchej już zasady dziedziczności tronu. Dla świata miały być one martwymi już za życia. Historia potoczyła się jednak inaczej.

Nerissa i Katherina Bowes-Lyon. Starano sie ukryć ich istnienie

Nerissa i Katherina Bowes-Lyon były córkami Johna Bowesa-Lyona - brata królowej matki Elżbiety. Urodzona w 1919 r. Nerissa i jej siedem lat młodsza siostra cierpiały na poważne zaburzenia umysłowe. Do dziś nie znamy dokładnej diagnozy, jednak twierdzono wówczas, że pomimo dorosłości, stan ich umysłu odpowiadał sześciolatkom. Kobiety miały mieć też trudności z mówieniem, wydawały jedynie dziwne dźwięki. Najprawdopodobniej była to choroba genetyczna, która nie dotknęła bezpośrednio najbliższej rodziny Elżbiety II. Właśnie dlatego w 1941 r. siostry umieszczono w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym Royal Earlswood Hospital. Starsza Nerissa zmarła tam w 1986 r. Młodsza Katherine odeszła w 2014 r. w domu opieki w Surrey, gdzie trafiła po zamknięciu szpitala.  

Reklama

Choroba sióstr, w przekonaniu rodziny, uderzała w i tak już nadszarpnięty wizerunek szlacheckiej familii Bowes-Lyon. Choroba Nerissy i Katherine najprawdopodobniej była więc przyczyną, dla której nie wydano oficjalnych oświadczeń po narodzinach dziewczynek. Później informacja o rzekomej śmierci widniała nawet w Burke’s Peerage - publikacji opisującej genealogię brytyjskiej arystokracji. Według niej kobiety miały umrzeć odpowiednio w 1940 i 1961 r. Tym samym starano się ukryć ich istnienie.     

Potrafiły rozpoznać Elżbietę II

Jak się okazało w szpitalu, stan Nerissy i Katherine nie był tak zły, jak oceniono wcześniej. Kobiety w ograniczonym stopniu rozumiały otaczającą je rzeczywistość, w tym potrafiły rozpoznać najważniejszych członków rodziny królewskiej. Widząc królową Elżbietę II i królową matkę kłaniały się na znak szacunku. Towarzyszyła im jednak samotność, a problemy ze snem powodowały napady agresji.

W szpitalu miały panować bardzo złe warunki. Niewielka liczba personelu medycznego opiekowała się zbyt dużą liczbą pacjentów. Brakowało ubrań, przez co Nerissa i Katherine musiały oddawać swoją odzież innym. Po zamknięciu szpitala w 1997 r., pracujące w nim wcześniej pielęgniarki opowiedziały o przypadkach wykorzystywania pacjentów przez pracowników.    

Media: Kuzynki królowej zamknięte w wariatkowie

Historia bratanic królowej matki nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego. Zresztą sama Elżbieta Bowes-Lyon twierdziła, że o losie sióstr dowiedziała się dopiero w 1982 r. Miała nawet wtedy wysłać im pieniądze na słodycze. Informacja przedostała się w końcu do opinii publicznej za sprawą dziennikarza jednego z brytyjskich tabloidów, który podając się za członka rodziny, wszedł do szpitala i na krótko przed śmiercią zrobił Katherine zdjęcie. Ta historyczna fotografia ukazała się w 1987 r. na pierwszej stronie dziennika "The Sun".

Informacje tabloidu wywołały burzę, oznaczającą poważny kryzys dla monarchii. Pisały o tym wszystkie tytuły prasowe, a nagłówki mówiły m.in. o "kuzynkach królowej zamkniętych w wariatkowie". Pałac Buckingham postanowił milczeć. Odmawiając komentarza, twierdzono, że historia "zapomnianych sióstr" to prywatna sprawa rodziny Bowes-Lyon.    

The Crown. Skandal w popkulturze

Przejścia Nerissy i Katherine stały się podstawą jednego z odcinków serialu "The Crown" - produkcja Netflixa opowiada dzieje brytyjskiego dworu pod panowaniem Elżbiety II. Historia skandalu pojawia się w 7 odcinku pt. "Zasada dziedziczenia". Księżniczka Małgorzata, zapytana przez terapeutkę o choroby psychiczne w rodzinie, zaczyna drążyć temat tajemniczych kuzynek. Prawdę pomaga jej poznać przyjaciel. W rozmowie z matką dowiaduje się, że podjęte działania miały na celu ochronę idealnego wizerunku rodziny królewskiej i niedopuszczenie do plotek na temat jej członków, w których żyłach miała przecież płynąć "czysta krew".

Siostry Bowes-Lyon trafiły jednak do szpitala w kilka lat po objęciu tronu przez Jerzego VI. Nie można więc mówić o bezpośrednim powiązaniu przejęcia tronu przez męża Elżbiety i decyzji o losie sióstr.  

O tym się nie mówiło

W pierwszych dziesięcioleciach XX w. zupełnie inaczej podchodzono do osób zmagających się z zaburzeniami psychicznymi. Traktowano je jako gorsze, niemające prawa do równoprawnego funkcjonowania w społeczeństwie. Wszelkie przejawy odmienności, wychodzenia poza przyjęte reguły spotykały się z brakiem tolerancji i akceptacji. Zazwyczaj był to więc powód do wstydu dla rodziny - osoby z niepełnosprawnością umysłową izolowano w specjalnych przytułkach, sierocińcach czy nawet więzieniach. 

Adrian Wojtasik

Czytaj też:

"Smutek jest ceną, jaką płacimy za miłość". Te słowa Elżbiety II zostaną z nami na zawsze

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy