Rzeź niedźwiedzi w Szwecji. Odstrzelą 140 osobników
Szwedzcy urzędnicy planują znacznie zmniejszyć populację niedźwiedzi brunatnych w kraju. Władze regionu Gävleborg wydadzą aż 140 pozwoleń na odstrzał drapieżników. To dwukrotnie więcej niż dwa lata temu - donosi lokalny dziennik "Gefle Dagblad".

140 niedźwiedzi ma zostać odstrzelonych w tym roku w środkowo-wschodniej Szwecji. Dwa lata temu wydano w regionie Gävleborg wydano 70 pozwoleń. W 2022 roku liczba ta wzrosła do 120 - poinformowała gazeta "Gefle Dagblad".
Tegoroczne wyliczenia opierają się na szacunkach z zeszłej jesieni. Wykazano wówczas, że w regionie Gävleborg żyje ok. 589 niedźwiedzi brunatnych. Władze chciałyby ograniczyć ich liczbę do ok. 300.
"Wyniki inwentaryzacji potwierdzają to, czego doświadczyliśmy w ostatnich latach. Liczba osobników zwiększa się cały czas, wbrew naszym założeniom" - przekazał w komunikacie prasowym Simon Viklund, rzecznik departamentu łowiectwa regiony Gävleborg.
Sezon polowań na niedźwiedzie brunatne rozpocznie się w Szwecji 21 sierpnia. - "Znacznie zwiększyliśmy przydział podczas zeszłorocznych polowań. Populacja gatunku nadal jednak musi być ograniczana, abyśmy osiągnęli zakładany poziom" - dodał rzecznik.
Szwecja: Największy odstrzał wilków w historii
W styczniu szwedzkie media obiegła informacja, że rząd chce znacznie zmniejszyć populację wilków. Podjęto wówczas decyzję o odstrzeleniu w ciągu miesiąca 75 osobników. Eksperci alarmowali, że to najbardziej drastyczny ruch w sprawie tych zwierząt w historii kraju.
W Szwecji żyje ok. 460 wilków. Jak przekazali specjaliści, masowy odstrzał może mieć tragiczne konsekwencje dla tego gatunku, ale i dla całej ekosystemu. Przypomniano, że populacja wilków w Szwecji jest stosunkowo niska w porównaniu na przykład z Włochami, gdzie żyją ich ponad trzy tysiące.
- Wilki jako drapieżniki znajdujące się na szczycie łańcucha pokarmowego są warunkiem wstępnym różnorodności biologicznej - argumentowała wówczas Marie Stegard, przewodnicząca grupy antyłowieckiej Jaktkritikerna.