Reklama

Reklama

Prezydenci Duda i Gauck: ​Kościół wyprzedził politykę

Orędzie polskich biskupów do niemieckich zmieniło relacje polsko-niemieckie i historię Europy, Kościoły wyprzedziły politykę; treści Orędzia nadal są aktualne - napisali we wspólnym przesłaniu prezydenci Polski Andrzej Duda i Niemiec Joachim Gauck.

"Pięćdziesiąt lat temu polscy biskupi zwrócili się do swoich niemieckich braci z Orędziem pokoju i pojednania, które miało fundamentalnie zmienić relacje polsko-niemieckie oraz historię Europy" - napisali prezydenci do konferencji episkopatów Polski i Niemiec, świętujących w niedzielę w Częstochowie 50. rocznicę słynnego listu.

"Był to wówczas akt niezwykłej odwagi, duchowej mądrości i dalekosiężnej wizji" - zaznaczyli prezydenci w liście opublikowanym na stronie internetowej polskiej głowy państwa. Podkreślili, że w roku 1965 "minęło przecież zaledwie dwadzieścia lat od zakończenia wojny, (...) którą rozpętały Niemcy i której bolesne skutki były w Polsce nadal, niemalże na każdym kroku, odczuwalne".

Reklama

Duda i Gauck przypomnieli, że "gdy z jednej strony wojenna trauma powszechnie kształtowała świadomość Polaków, to z drugiej strony niemiecka opinia publiczna dopiero zaczynała sobie uświadamiać ogrom zbrodni i krzywd, wyrządzonych nie tylko przez państwo niemieckie, ale także wielu Niemców".

"Mimo to polscy biskupi z okazji obchodów tysiąclecia chrztu Polski napisali do swoich niemieckich współbraci: +Wyciągamy do Was [...] nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie+" - przytoczyli prezydenci słynne słowa.

Podkreślili przełomowy charakter dokumentu. "Nasz kontynent żył w realiach +zimnej wojny+, był brutalnie rozdarty przez żelazną kurtynę. Między społeczeństwami Wschodu i Zachodu praktycznie nie istniały jakiekolwiek kontakty. Dodatkowo, granica na Odrze i Nysie jawiła się jako kość niezgody; niemal wszyscy Polacy obawiali się +zachodnioniemieckiego rewanżyzmu+, celowo podsycanego przez komunistyczne władze" - głosi przesłanie.

"Polscy biskupi przełamali jednak wyliczanie krzywd i klimat wrogości. Wbrew nastrojom własnego społeczeństwa wyciągnęli do niemieckich braci biskupów rękę w geście zbliżenia i dialogu" - podkreślili Duda i Gauck.

"My, Prezydenci Polski i Niemiec, w poczuciu ogromnej wdzięczności pamiętamy o tym akcie założycielskim pokojowego sąsiedztwa. W imieniu naszych Narodów, pragniemy wyrazić serdeczną wdzięczność wszystkim, którzy poszli drogą wytyczoną przez Orędzie biskupów polskich i przyczynili się do pojednania polsko-niemieckiego" - napisali w przesłaniu.

Przypomnieli, że jednym z autorów listu był prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, "na którym skupiły się ataki komunistycznych władz". Przywołali też słowa głównego autora orędzia, biskupa wrocławskiego kard. Bolesława Kominka: "Sposób mówienia nie może być nacjonalistyczny, lecz musi być europejski w najgłębszym znaczeniu tego słowa. Europa to przyszłość — nacjonalizmy są wczorajsze".

Prezydenci wyrazili uznanie dla roli Memorandum Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego z apelem o porozumienie ze wschodnimi sąsiadami i uznanie granicy na Odrze i Nysie. "W tym duchu postrzegać należy także późniejsze gesty niemieckiego Kościoła katolickiego, choć początkowa reakcja samych adresatów Orędzia była oceniana jako ogólnikowa i powściągliwa" - przypomnieli.

Podkreślili, że "w obu krajach Kościoły wyprzedziły politykę w procesie polsko-niemieckiego zbliżenia, choć rząd Zachodnich Niemiec już niebawem poprzez politykę wschodnią podjął to, co zapoczątkowały siły społeczne".

Przypomnieli gest kanclerza Willy'ego Brandta, który ukląkł przed pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie oraz znak pokoju i pojednania, jaki przekazali sobie Helmut Kohl i Tadeusz Mazowiecki w Krzyżowej w roku 1989; dwa miesiące po powołaniu w Polsce pierwszego niekomunistycznego rządu w Europie Środkowo-Wschodniej, trzy dni po upadku muru berlińskiego.

Gauck i Duda zaznaczyli, że "do dialogu, pojednania i partnerstwa przyczyniły się także inne wydarzenia, kontynuujące ducha Orędzia", w tym ruch "Solidarności", który doprowadził do upadku komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej i umożliwił zjednoczenie Niemiec.

"Trzeba było niemało czasu, nim nasze społeczeństwa w pełni obdarzyły się wzajemnym zaufaniem. Ale udało się. Wolni, doświadczamy radości wzajemnych spotkań, z nową, bogatą wiedzą o sobie nawzajem, tocząc niekiedy ostre nawet spory, lecz mając pewność, że ponad podziałami z przeszłości potrafimy budować wspólną przyszłość" - oświadczyli prezydenci. "Rany mogły się zabliźnić, bo spotkaliśmy się w duchu prawdy" - zaznaczyli.

"Dziś Polacy i Niemcy są kimś więcej niż tylko dobrymi sąsiadami. Są partnerami w tych samych sojuszach. Jeden z najważniejszych celów sformułowanych przed pięćdziesięciu laty w Orędziu polskich biskupów stał się po roku 1989 rzeczywistością. Wolna Polska znów jest ważną częścią europejskiej rodziny" - napisali.

Prezydenci zaznaczyli, że "treści zawarte w liście polskich biskupów z roku 1965 są nadal aktualne: jesteśmy ze sobą powiązani — jako sąsiedzi i partnerzy w Zjednoczonej Europie". "I właśnie wzmacnianie tej więzi jest naszym wielkim zadaniem i wyzwaniem na przyszłość" - uznali.

Historyczną wymianę listów sprzed pół wieku, dokonaną w ostatnich dniach Soboru Watykańskiego II, konferencje episkopatów Polski i Niemiec uczciły w niedzielę w Częstochowie uroczystymi obchodami i mszą. Pod koniec polskiego listu znajdują się słowa: "Wyciągamy do Was, siedzących tu, na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie". Na czele delegacji z obu krajów stali przewodniczący episkopatów: abp Stanisław Gądecki i kard. Reinhard Marx. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy