Reklama

Pożar w slumsach w Seulu. Ewakuowano setki mieszkańców

Około 500 mieszkańców południowokoreańskiej stolicy zmuszono do ewakuacji po tym, jak w piątek rano pożar rozprzestrzenił się w dzielnicy Guryong Village w południowym Seulu. Żywioł zniszczył co najmniej 60 domów.

Ogień wybuchł w piątek rano około godziny 6:30 (czasu miejscowego - red.) w dzielnicy Guryong Village w południowym Seulu, która jest jedną z ostatnich pozostałych slumsów w stolicy - poinformowała agencja Reutera.

Ponad 800 strażaków, policjantów i pracowników publicznych zostało wysłanych do walki z płomieniami i zarządzania ewakuacją - podały służby ratownicze.

Materiał filmowy z miejsca zdarzenia przedstawiał strażaków walczących z płomieniami wśród gęstego białego dymu pokrywającego dzielnicę.

Władze poinformowały, że strażacy zapanowali nad ogniem i że nie stwierdzono przypadków obrażeń ani ofiar śmiertelnych.

Reklama

Pożar w Seulu. Ewakuowano 500 mieszkańców

Urzędnik miejski Kim Ah-reum wyjaśnił, że około 500 mieszkańców ewakuowano do pobliskich obiektów, w tym do szkolnej sali gimnastycznej. Władze planują przenieść później ewakuowanych do pobliskich hoteli.

Reuters zaznacza, że siedlisko jest symbolem nierówności w czwartej co do wielkości gospodarce Azji i znajduje się tuż obok krzykliwej, zamożnej dzielnicy Gangnam.

Rejon ten był często narażony na pożary, powodzie i inne katastrofy, a wiele domów zbudowanych jest z kartonu i drewna, przez co mieszkańcy narażeni są na problemy związane z bezpieczeństwem i zdrowiem. 

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Korea Południowa | pożar

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy