Reklama

Reklama

Odnaleziony fragment samolotu trafi do Francji

Jeszcze dzisiaj wieczorem znaleziona część samolotu na Reunion zostanie przetransportowana do Francji. W Tuluzie będą przeprowadzone szczegółowe badania, które mają ustalić czy pochodzi ona z malezyjskiego Boeinga 777, który zaginął w ubiegłym roku nad Oceanem Indyjskim.

Już teraz francuscy eksperci zajmujący się badaniem przyczyn katastrof lotniczych są niemal pewni, że skrzydło pochodzi właśnie z zaginionej maszyny.

Dotychczas nie było wiadomo, co się z nią stało. Według eksperta Xaviera Tytelmana znalezienie skrzydła przy wyspie nie oznacza, że samolot rozbił się w tamtym miejscu.

Oceanograf Joel Sudre podkreśla, że w rejonie równika istnieją bardzo silne prądy podmorskie, które w ciągu półtora roku mogły z wód u wybrzeży Australii przynieść znalezioną część w okolice Reunion.

Reklama

Samolot zniknął z radarów w marcu ubiegłego roku. Na pokładzie było 239 osób. Zdaniem śledczych maszyna z nieznanych przyczyn zmieniła kierunek lotu. Pierwotnie miała udać się z Kuala Lumpur do Pekinu.

Eksperci przypuszczają, że maszyna spadła do Oceanu Indyjskiego, prawdopodobnie na zachód od Australii, gdy skończyło się paliwo. Dotychczasowe poszukiwania, prowadzone na obszarze dziesiątków tysięcy kilometrów kwadratowych, nie dały jednak żadnego rezultatu. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy