Reklama

Reklama

Nowa superbakteria w Indiach? WHO o globalnym zagrożeniu

Rośnie zagrożenie lekoopornością w Indiach. W kraju gęsto zaludnionym przez 1,38 mld ludzi, 60 tys. dzieci rocznie umiera z powodu zakażeń, których nie są wstanie wyleczyć żadne antybiotyki. Indyjska Rada Badań Medycznych ostrzegła, że w ciągu roku oporność na karbapenemy, silnie działające antybiotyki, wzrosła nawet o 10 proc., a 87, 5 proc. próbek nowej bakterii nie reagowało na leki. WHO ostrzega przed "superbakteriami" - tylko w 2019 r. odporność na leczenie była przyczyną 1,27 mln zgonów na całym świecie.

Antybiotyki są główną bronią lekarzy przeciwko poważnym infekcjom bakteryjnym. Jednak coraz częściej nie są skuteczne, a według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oporność na antybiotyki jest obecnie jednym z największych zagrożeń dla zdrowia ludzkości, bezpieczeństwa żywnościowego i rozwoju. Eksperci przypominają, że zjawisko oporności mikroorganizmów występuje naturalnie, ale niewłaściwe stosowanie antybiotyków u ludzi i zwierząt przyspiesza ten proces.

Zagrożenie nową bakterią w indyjskich szpitalach

Według danych opublikowanych wcześniej przez "The Lancet" lekooporność tylko w 2019 roku była bezpośrednią przyczyną 1,27 miliona zgonów na całym świecie.

Reklama

Z kolei Indie należą do krajów najbardziej zagrożonych przez lekooporne bakterie - same tylko infekcje dotyczące noworodków są odpowiedzialne za śmierć prawie 60 tys. indyjskich dzieci rocznie.

Co roku Indyjska Rada do spraw Badań Medycznych (Indian Council of Medical Research - ICMR) zbiera dane na temat oporności na antybiotyki z około 30 szpitali publicznych i prywatnych. Jak wykazały ostatnie analizy, oporność na klasę silnie działających antybiotyków zwanych karbapenemami wzrosła nawet o 10 proc. tylko w ciągu jednego roku. Tymczasem karbapenemy uchodzą za szczególnie przydatne do zwalczania zagrażającej życiu sepsy.

Badania skuteczności antybiotyków dotyczyły najważniejszych patogenów - powszechnie występującej w jelitach ludzi i zwierząt Escherichia coli, powodującej zapalenie płuc Klebsiella pneumoniae, czy gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus), który nie tylko łatwo infekuje ludzi, ale także wytwarza toksynę wywołującą zatrucia pokarmowe (na przykład ciastkami czy lodami). Jak się okazało, najczęściej stosowane antybiotyki były skuteczne przeciwko tym drobnoustrojom w mniej niż 15 proc. przypadków leczenia wywoływanych przez nie infekcji.

Co gorsza, pojawiła się także oporna na wiele leków bakteria o nazwie Acinetobacter baumannii - aż 87, 5 proc. jej próbek nie reagowało na karbapenemy. Acinetobacter baumannii zagraża głównie osobom hospitalizowanym, szczególnie pacjentom na oddziałach intensywnej opieki medycznej, u których może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc.

Problem zbyt powszechnie stosowanych antybiotyków

Słabym pocieszeniem może być to, że wywołująca dur brzuszny Salmonella typhi wciąż pozostaje w 100 proc. wrażliwa na cefalosporyny oraz azytromycynę.

Zdaniem autorów badań tak szybki postęp lekooporności wynika z powszechnego stosowania w indyjskich szpitalach antybiotyków o szerokim spektrum działania - aż 75 proc. wszystkich recept dotyczy właśnie ich.

O ile w roku 2016 w Indiach można było leczyć antybiotykami pierwszej linii 65 proc. infekcji płuc wywołanych przez jeden patogen, to w roku 2021 - poddawało się im jedynie 43 proc. zakażeń.

Oporność na antybiotyki jest powszechna nawet wśród pacjentów ambulatoryjnych z indyjskich wiosek i małych miasteczek cierpiących na najpowszechniejsze infekcje. Częsty brak odpowiedniej dokumentacji utrudnia lekarzom ustalenie, czy i jakie leki pacjenci przyjmowali wcześniej.

Antybiotyki przepisywane są często i w dużych ilościach, nawet wtedy gdy nie ma to uzasadnienia medycznego - na przykład w przypadku infekcji wirusowych czy pasożytniczych. Zdaniem ekspertów wielu indyjskich lekarzy stosuje antybiotykoterapię rutynowo - ale w zatłoczonych szpitalach publicznych nie mają oni czasu ani możliwości, by postępować inaczej. Ceny antybiotyków są coraz niższe, wciąż jednak kosztowna jest diagnostyka. Z tego powodu lekarze wolą przepisać lek zamiast zlecić posiew. Podając antybiotyki medycy starają się obniżyć ryzyko związane z niedostatkami szpitalnej higieny.

Większość indyjskich pacjentów nie jest świadoma problemu odporności bakterii na działanie antybiotyków. Nawet zamożni i wykształceni przyjmują antybiotyki, jeśli zachorują lub wywierają presję na lekarzy, aby je przepisali.

Według ekspertów, by Indie nie stały się globalnym rozsadnikiem niebezpiecznych szczepów zagrażających całemu światu, kraj musi więcej inwestować w laboratoria diagnostyczne, kształcić więcej lekarzy-specjalistów chorób zakaźnych oraz zwalczać infekcje szpitalne i prowadzić szkolenia lekarzy zakresie stosowania antybiotyków w oparciu o wcześniejsze testy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy