Reklama

Reklama

Niemcy: Dowódca marynarki wojennej zrezygnował. Jego słowa wywołały burzę

Wiceadmirał Kay-Achim Schoenbach ustąpił ze swojego stanowiska - podaje agencja informacyjna dpa. Schoenbach naraził się opinii publicznej wypowiedzią, w której stwierdził, ze Ukraina nigdy nie odzyska Krymu, a Władimir Putin "zasługuje na szacunek". Jego następcą ma zostać kontradmirał Jan Christian Kaack.

Jak pisze agencja Reutera, dowódca marynarki wojennej Niemiec wiceadmirał Kay-Achim Schoenbach powiedział na nagraniu, które obiegło niemieckie media, że prezydent Rosji Władimir Putin zasługuje na szacunek, a Ukraina nigdy nie odzyska Krymu.

- To, czego on (Putin - red.) chce naprawdę, to szacunek. Mój Boże, obdarzenie kogoś szacunkiem mało kosztuje, a nawet nic... Można łatwo dać mu szacunek, którego żąda i zapewne na który również zasługuje - stwierdził.

Reklama

Ocenił, że należy zająć się działaniami Rosji w stosunku do Ukrainy, ale dodał, że "Półwysep Krymski już przepadł, nigdy nie wróci, to fakt".

Reakcja Ukrainy

MSZ Ukrainy poinformował w sobotę o wezwaniu do resortu ambasador Niemiec w tym kraju Anki Feldhusen w związku z wypowiedzią niemieckiego wojskowego. "Zwrócono uwagę na to, że kategorycznie nie do przyjęcia są wypowiedzi dowódcy marynarki wojennej Niemiec Kaya-Achima Schoenbacha, m.in. dotyczące tego, że Krym nigdy nie powróci do składu Ukrainy i że nasze państwo nie może odpowiadać kryteriom członkostwa w NATO" - przekazał ukraiński MSZ w komunikacie.

Federalne Ministerstwo Obrony zdystansowało się od oświadczeń Schoenbacha i stwierdziło, że ich treść i sformułowanie w żaden sposób nie odpowiada niemieckiemu stanowisku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy