Reklama

Reklama

Johnson: Skazani za terroryzm nie powinni być przedterminowo zwalniani

Brytyjski premier Boris Johnson, który w sobotę po południu przybył na miejsce ataku terrorystycznego na Moście Londyńskim, oświadczył, że osoby skazane za terroryzm powinny odsiadywać pełne wyroki. Podziękował wszystkim, którzy walczyli z napastnikiem.

"Myślę, że praktyka automatycznego, przedterminowego zwalniania z więzienia, gdy wyroki skracane są o połowę i wypuszczamy sprawców naprawdę poważnych, agresywnych przestępstw, po prostu nie działa. Obawiam się, że ten przypadek jest na to bardzo dobrym dowodem" - mówił Johnson na miejscu ataku. Premierowi towarzyszyła minister spraw wewnętrznych Priti Patel.

W nocy z piątku na sobotę policja poinformowała, że sprawcą piątkowego ataku był 28-letni Usman Khan, który wcześniej został skazany za przestępstwa związane z terroryzmem i zwolniony warunkowo z więzienia w ubiegłym roku. Jak podano, w trakcie ataku miał on na sobie tzw. elektroniczną bransoletę, do noszenia której był zobowiązany zgodnie z warunkami przedterminowego zwolnienia. W ataku zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne. Sprawca został zastrzelony przez policję.

Reklama

Uznanie dla bohaterskich czynów

Johnson ponownie wyraził uznanie dla osób, które podjęły walkę z uzbrojonym w nóż i grożącym detonacją ładunków wybuchowych terrorystą (później okazało się, że były to atrapy).

"Poszedłem, aby porozmawiać ze służbami ratunkowymi i złożyć wyrazy uznania za ich niewiarygodną reakcję. Byli na miejscu zdarzenia w ciągu czterech minut. Chcę również - - podobnie jak, myślę, cały kraj - oddać hołd ogromnej odwadze tych członków społeczeństwa, którzy narażali swoje życie" - mówił dziennikarzom.

Jak podał w sobotę dziennik "The Times", jedną z osób, które pomogły powstrzymać terrorystę, był Polak o imieniu Łukasz, pracujący w budynku, w którym rozpoczął się atak. Do walki z terrorystą użył on półtorametrowego kła narwala.

O Polaku wspomniał w sobotę burmistrz Londynu Sadiq Khan, który również odwiedził miejsce ataku. Powiedział on, że osoby, które podjęły działanie, aby zatrzymać atak, reprezentują to, co najlepsze w ludzkości. "Kiedy mówię, że są oni najlepszymi spośród nas, mam na myśli także obywateli UE. Wczoraj widzieliśmy, jak zwykli ludzie, w tym londyńczyk polskiego pochodzenia, działali w niezwykły sposób" - oświadczył Khan.

Kondolencje od królowej

"Książę Filip i ja ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość o ataku terrorystycznym na Moście Londyńskim. Przesyłamy nasze myśli, modlitwy i głębokie wyrazy współczucia wszystkim tym, którzy stracili swoich bliskich, i wszystkim, którzy zostali dotknięci wczorajszą okropną przemocą" - przekazała z kolei królowa Elżbieta II w oświadczeniu.

"Przekazuję wielkie podziękowania policji i służbom ratunkowym, a także tym dzielnym osobom, które naraziły swoje życie, aby bezinteresownie pomóc i chronić innych" - dodała.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy