Reklama

Reklama

Egzekucja w USA. Sąd odrzucił apelację zabójcy

​Sąd Najwyższy USA uchylił w czwartek wydaną w środę decyzję federalnego sądu apelacyjnego, wstrzymującą wykonanie kary śmierci na 60-letnim Johnie Grancie. Wykonanie wyroku śmierci zaplanowane zostało na czwartek. To pierwsza egzekucja w stanie Oklahoma od sześciu lat.

Po orzeczeniu sądu apelacyjnego w środę, władze Oklahomy natychmiast złożyły wniosek do Sądu Najwyższego, który uchylił decyzję niższej instancji stosunkiem głosów 5 do 3 (jeden z sędziów dziewięcioosobowej izby nie brał udziału w rozpatrywaniu sprawy). Orzeczenie Sądu Najwyższego, podobnie jak poprzednie decyzje w tej sprawie, odnosi się również do przewidzianej na 28 listopada egzekucji 41-letniego Juliusa Jonesa.

Zamordował kobietę śrubokrętem

Grant został skazany na karę śmierci za zabicie śrubokrętem kobiety, która pracowała w stołówce więzienia, w którym przestępca odbywał karę za napad z bronią w ręku. Jego prawnik przekazał, że egzekucja ma się odbyć w czwartek o godz. 16 czasu miejscowego (godz. 22 w Polsce).

USA: Zabił trzy osoby. W Missouri wykonano jego egzekucję

Sąd Najwyższy nie wydał uzasadnienia do swojej decyzji. Sąd apelacyjny wstrzymując egzekucję przychylił się do argumentów prawników skazanych, którzy kwestionowali procedury związane z wykonywaniem kary śmierci w Oklahomie.

Do 2015 roku w Oklahomie do uśmiercania skazanego używano zastrzyku z trucizną. Jednak od sześciu lat w stanie nie wykonywano kary śmierci, w związku z dwoma egzekucjami, które zakończyły się skandalami.

Reklama

Moratorium po nieudanych egzekucjach

Pierwszy wydarzył się w kwietniu 2014 roku. Wówczas 38-letni Clayton Lockett, skazany na karę śmierci za porwanie, gwałt i morderstwo, dostał nieprzetestowaną mieszankę substancji, których wcześniej nie używano do egzekucji w USA. Skazany zmarł dopiero po 43 minutach od podania zastrzyku, a przyczyną zgonu był atak serca. Lockett przed śmiercią przez kilkanaście minut wił się, jęczał i trząsł się w konwulsjach, a nawet próbował wstać ze stołu egzekucyjnego.

Drugi przypadek, który wywołał wiele kontrowersji, miał miejsce w styczniu 2015 roku. Wówczas, przy uśmiercaniu skazanego za zabicie 11-miesięcznego dziecka 47-letniego Charlesa Warnera, użyta została niezgodna z protokołem substancja - wstrzyknięto mu octan potasu zamiast chlorku potasu, który jest niezbędny do zatrzymania pracy serca. Egzekucja Warnera była wprawdzie skuteczna, ale po tym wydarzeniu władze stanowe wprowadziły faktyczne moratorium na wykonywanie kary śmierci.

W przypadku kary śmierci dla Granta zapowiedziano, że ma zostać użyty śmiertelny zastrzyk. Stanowe władze penitencjarne zapewniły, że mają wszystkie niezbędne środki, by przeprowadzić egzekucję.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy