Wizyta współpracownika prezydenta Donalda Trumpa spotkała się z krytyką zarówno ze strony Grenlandii, jak i Danii. Grenlandzki premier stwierdził, że był to "brak szacunku". Król Danii Fryderyk X wyraził zaś swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych. "Żyjemy w odwróconej rzeczywistości" - napisał w piątek. Jak dodał, "nie powinno być wątpliwości, że jego miłość do Grenlandii i więź z mieszkańcami Grenlandii są nienaruszone".
"Dania jest dobrym i silnym sojusznikiem dla wszystkich członków NATO. (...) Przez wiele lat staliśmy z Amerykanami ramię w ramię w bardzo trudnych sytuacjach, dlatego wiceprezydent nie powinien wyrażać się w tak niesprawiedliwy dla Danii sposób" - napisała w oświadczeniu Frederiksen.
Premier Danii przyznała rację Vance'owi, że bezpieczeństwo Arktyki musi być traktowane priorytetowo. Przypomniała, że jej rząd rozpoczął wysiłki na rzecz zwiększonego nadzoru na Grenlandii poprzez inwestycje w nowe okręty, drony dalekiego zasięgu i systemy satelitarne.
Grenlandia. Echa wizyty wiceprezydenta USA
"Bezpieczeństwo w Arktyce jest przedmiotem troski NATO i wszystkich sojuszników w regionie. Jesteśmy gotowi, dzień i noc, współpracować z Amerykanami" - zaznaczyła. Dodała, że współpraca musi odbywać się na "międzynarodowych zasadach".
Z kolei minister spraw zagranicznych Danii Lars Lokke Rasmussen ocenił, że krytyka ze strony Vance'a była nie na miejscu. "Być może Amerykanie powinni spojrzeć na siebie w lustrze, po upadku muru berlińskiego bardziej skupili się na walce z terroryzmem" - podkreślił.
Duńskie wojsko uczestniczyło w międzynarodowych misjach w Afganistanie oraz Iraku, gdzie wspierało żołnierzy amerykańskich.
Wiceprezydent USA w piątek w trakcie spotkania z amerykańskimi żołnierzami w wojskowej bazie kosmicznej Pituffik na Grenlandii skrytykował rząd w Kopenhadze. "Dania nie nadała Grenlandii odpowiedniego priorytetu i 'nie wykonała dobrej roboty'" - oświadczył. Vance jako zagrożenie wskazał zainteresowanie tym obszarem Rosji oraz Chin.
Przypomnijmy: od 2009 roku Grenlandia ma prawo do ogłoszenia referendum niepodległościowego. Większość partii politycznych opowiada się za niezależnością od Danii, ale ich obawy budzi zainteresowanie USA wyspą.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!














