Reklama

Reklama

Sosnowo: W trakcie wesela w domu państwa młodych doszło do eksplozji

Parą są od wielu lat, kupili razem dom w Sosnowie (woj. zachodniopomorskie), mają dwoje dzieci. W ubiegły piątek brali ślub. W trakcie wesela otrzymali informację, że w ich domu doszło do eksplozji, teraz nie nadaje się do zamieszkania. W sprawie zatrzymano m.in. sąsiada - ustalili reporterzy "Interwencji" Polsatu.

25 czerwca państwo Elżbieta i Adam Wawrzyniakowie mieli przeżyć jeden z najszczęśliwszych dni w życiu. Parą są od wielu lat, kupili razem dom, mają dwoje dzieci. W ubiegły piątek brali ślub.

- Razem chodziliśmy do szkoły i można powiedzieć, że jesteśmy od zawsze razem. Od małego - mówi Adam Wawrzyniak.

Trzy lata temu para kupiła dom. Budynek wymagał remontu. - Codziennie, gdy przychodziłem z pracy, to praktycznie do wieczora coś tutaj robiłem - wyjaśnia mężczyzna.

Przesunięty przez pandemię

- Ślub miał być rok temu. Ze względu na pandemię został przesunięty. Ale nie było nam dane przeżyć całego wesela - mówi żona pana Adama, Elżbieta Wawrzyniak.

Reklama

W trakcie wesela państwo młodzi otrzymali informację, że w ich domu doszło do eksplozji.

- Po 23 odebrałam telefon od sąsiadki, że coś się stało. I ona się rozłączyła, później zadzwoniła, że nie ma ściany. Mąż pojechał sprawdzić, a ja zostałam na sali z dziećmi - dodaje Elżbieta.

"To nie była butla z gazem

- Nastąpiła jakaś eksplozja, pierwsze podejrzenie, to myślałem, że to butla z gazem. A to nie była butla, bo na drugi dzień przy zabezpieczaniu miejsca zdarzenia, te butle zostały wyciągnięte pełne - wyjaśnia Adam.  

Początkowo wiele wskazywało na to, że eksplozja była dziełem nieszczęśliwego wypadku. Jednak szybko doszło do zatrzymania obywatela Ukrainy, który jest pracownikiem pobliskiej firmy związanej z leśnictwem. To jego prokuratura oskarża o to, że spowodował eksplozję. Następnego dnia zatrzymano również Bogdana W. - właściciela firmy i sąsiada państwa Wawrzyniaków.

- Druga osoba usłyszała zarzut kierowania popełnieniem czynu zabronionego przez współpodejrzanego w ten sposób, iż zleciła popełnienie tego czynu. Wskazała również miejsce i czas jego popełnienia, a także dostarczyła substancję, która następnie została przez podejrzanego użyta - przekazała Alicja Macugowska-Kyszka z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

- Te osoby, które zostały zatrzymane i usłyszały zarzuty prokuratorskie, zostały przez sąd tymczasowo aresztowane na okres trzech miesięcy - dodała.

Według Adama Wawrzyniaka przyczyną konfliktu z sąsiadem był spór o kawałek ziemi. 

Więcej na ten temat przeczytasz na portalu polsatnews.pl.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje