"Rozpowszechnianie dezinformacji". Reakcja Ukrainy na dane o stratach
- Nasza armia wcale nie była tak duża, by mówić o stratach 70 tysięcy żołnierzy - stwierdził sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RNBiO) Ołeksij Daniłow, odnosząc się do medialnych przekazów o stratach ukraińskiej armii. Według doniesień "NYT" Ukraina miała stracić blisko 200 tys. osób, w tym zabitych i rannych.

O straty ukraińskiej armii, które zostały poniesione podczas pełnoskalowej inwazji Rosji, Daniłow został zapytany w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Welt".
- Jeżeli chodzi o nasze straty, te wyliczenia nie są prawdziwe. Nasza armia wcale nie jest na tyle duża, żeby mówić o stratach w wysokości 70 tys. - powiedział, cytowany przez portal Unian.
Zaznaczył, że osoby, które podają takie szacunki "nie mają dokładnych danych na temat sytuacji w Ukrainie". - Codziennie śledzimy wszystkie procesy zachodzące na naszym terytorium od 24 lutego 2022 roku. To dla mnie niezrozumiałe, dlaczego dziennikarze rozpowszechniają takie dezinfomacje o naszych stratach - dodał.
Więcej infomacji na temat wydarzeń w Ukrainie można znaleźć [TUTAJ]
Ile żołnierzy straciła Ukraina od początku wojny?
W połowie sierpnia "New York Times" przekazywał, że straty Ukrainy i Rosji wynoszą łącznie pół miliona osób, w tym 120 tys. zabitych i 180 tys. rannych po stronie rosyjskiej oraz 70 tys. zabitych i 120 tys. rannych po stronie ukraińskiej.
Amerykańscy dziennikarze w swoich szacunkach powołali się na informacje przekazywane przez "anonimowych urzędników". Wykorzystane zostały również zdjęcia satelitarne z pola bitwy, publicznych nekrologów, a także z oficjalnych raportów obu stron.
Zarówno Ukraina, jak i Rosja nie publikują aktualnych danych na temat strat ponoszonych od 24 lutego 2024 roku.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!