Nocny nalot na Kijów. Obrona powietrzna zniszczyła 18 dronów
Na podejściu do Kijowa obrona powietrzna zniszczyła około 18 rosyjskich dronów. Bezzałogowce atakowały w nocy stolicę Ukrainy. Jak podał szef wojskowej administracji Kijowa Serrhij Popko, był to 820. alarm lotniczy ogłoszony w mieście od początku rosyjskiej inwazji na pełną skalę.

W nocy z środy na czwartek Rosjanie ponownie zaatakowali Kijów dronami kamikadze z amunicją typu Shahed.
"Podczas ataku dronów na podejściu do Kijowa obrona powietrzna zniszczyła ich prawie półtora tuzina" - napisał szef wojskowej administracji Kijowa Serhij Popko.
Według wstępnych danych, w stolicy nie było ofiar ani zniszczeń, a nocny alarm przeciwlotniczy w mieście trwał dokładnie trzy godziny. "Był to 820. alarm lotniczy dla stolicy od początku rosyjskiej inwazji na pełną skalę" - przekazał Popko.
Kolejny alarm w Kijowie. Rosyjski atak dronów
W nocy z środy na czwartek w Kijowie i kilku innych regionach ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Na niebie Ukrainy zauważono wrogie drony kamikadze.
Siły Powietrzne Ukrainy ostrzegały przed atakiem bezzałogowców w obwodach kijowskim, sumskim, połtawskim, czernihowskim i czerkaskim. "Uwaga! Zagrożenie ze strony dronów dla stolicy! Udaj się do schronu!" - przekazał Serhij Popko i podkreślił, że w stolicy działa obrona przeciwlotnicza.
Po około dwóch godzinach Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały o odparciu ataku wrogich dronów w obwodzie czerkaskim, połtawskim i sumskim.
Ataki dronów na Ukrainę
W nocy z wtorku na środy rosyjskie siły także zaatakowały Ukrainę dronami kamikadze. Wróg wypuścił łącznie 37 bezzałogowców.
Siły Powietrzne Ukrainy odnotowały jednoczesne wystrzelenie kilku grup dronów. Jak się później okazało, Rosjanie atakowali z Kurska, Primorsko-Achtarska i z okupowanego Krymu. Większość dronów została skierowana w rejon Kijowa i Odessy.
Siłom obrony udało się zestrzelić 23 wrogie drony, z czego nad Odessą - 11.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!