Mąż objęty sankcjami, żona na zakupach w Paryżu
Pomimo nałożonych sankcji najbogatsi Rosjanie bawią się na Zachodzie. Tym razem zauważono Tatyanę Naryszkinową, żonę dyrektora Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, która wybrała się do Paryża na zakupy. Kobieta była widziana w mercedesie ambasadora, na którego - jak donosi Gulagu.net - Rosja wydała ponad 100 tys. euro.

Tatyana Naryszkinowa, żona Siergieja Naryszkina, który jest dyrektorem Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, była widziana w stolicy Francji, gdzie udała się na zakupy. Naryszkin objęty jest unijnymi sankcjami.
Zdjęcie Naryszkinowej obiegło media społecznościowe. Widać na nich kobietę siedzącą w czarnym mercedesie, który jak podaje Anton Heraszczenko - doradca szefa MSW Ukrainy - należy do ambasadora Rosji we Francji. Na zewnątrz czeka mężczyzna, który w deszczowy dzień przygotował dla żony Naryszkina parasol.
Gulagu.net podaje na Telegramie, że zdjęcie pochodzi z wtorku. Wtedy właśnie Rosjanka miała przebywać w Paryżu. Swoją wizytą "wywołała poruszenie nie tylko w MSZ i ambasadzie rosyjskiej w Paryżu, ale i w szeregach Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji" - podano w komunikacie.
Z tego powodu, jak dodaje Gulagu.net, mąż Tatyany wydał polecenie pilnego powrotu żony z "południa Francji" do deszczowego Paryża, gdzie została uchwycona na zdjęciach. Autorzy wpisu pokusili się o uszczypliwą uwagę i stwierdzili, że "przecież Naryszkinowa nie może jeździć metrem". Nie na próżno "Rosja wydała ponad 100 tys. euro".
Sankcje i wojna. Rosyjscy oligarchowie bawią się na zachodzie
To nie pierwszy raz, kiedy wysoko postawieni Rosjanie zostali zauważeni przez ukraińskie media na Zachodzie mimo sankcji związanych z wojną w Ukrainie. Na początku kwietnia dziennikarze "Ukraińskiej Prawdy" wybrali się do francuskiego kurortu Courchevel w poszukiwaniu rosyjskich oligarchów.
Kreml uznaje Francję za "wrogie państwa". Nie przeszkadza to jednak, żeby przedstawiciele rosyjskiej "elity" korzystali z uroków malowniczych kurortów.
Dziennikarz Mychajło Tkacz podczas jednego z wyjazdów zauważył Swietłanę Iwanową - żonę wiceministra obrony Timura Iwanowa odpowiedzialnego za finanse i budownictwo, który nadzoruje odbudowę tymczasowo okupowanego Mariupola. Iwanowa wyleciała do Francji wraz z rozpoczęciem wojny w Ukrainie.
Jednak rodzina wiceministra upodobała sobie Francję znacznie wcześniej - w Paryżu mieszka córka Iwanowej, a na Lazurowym Wybrzeżu rodzina spędzała miesięczne wakacje.